3:4     

 

To był prawdziwy rollercoaster!

Tego meczu długo nie zapomną w Okradzionowie. 7 bramek i prowadzenie 3:0 z faworyzowaną Sarmacją Będzin. Finalnie porażka 3:4, która wstydu Dąbrowianom nie przynosi. Wręcz przeciwnie. Trener gospodarzy Piotr Wybański, na gorąco powiedział po meczu, że jest dumny ze swoich zawodników i bardzo zadowolony z ich postawy. Podobne głosy rozchodziły się po trybunach, gdzie licznie przybyli kibice – nawet Ci z Będzina – chwalili za postawę piłkarzy Przemszy.

O Sarmatach można powiedzieć, że zrobili swoje, awansowali dalej, ale żeby to zrobić, musieli się bardzo, ale to bardzo wysilić. Czy Będzinianie zlekceważyli rywala? Wątpimy… Wystawienie drugiego składu, czy też jak kto woli młodzieży, jest bardzo spotykanym ruchem każdego trenera. Sprawdzenie całej kadry, jest czymś naturalnym, ale czasem może się to skończyć tak, jak w tym meczu. Jeśli przegrywasz 0:3 na jego boisku i tryby nie zaskakują, trzeba wrócić do ustawień fabrycznych.

Tak zrobił trener Tomasz Nowak, który w tym momencie wpuścił na boisko najlepsze siły jakie miał – włączając siebie…. Efekt? W 10. minut padają 4 bramki i mamy wynik 3:4. Jest jeszcze niewykorzystany rzut karny dla Sarmacji w ostatniej minucie…, więc ustawienia fabryczne zadziałały.

Jak widać, dobra gra Przemszy jako beniaminka nie może dziwić, Teraz tylko rola trenera i prezesa klubu, by nie wpaść w samozachwyt, tylko z pokorą walczyć o każde punkty przybliżające do utrzymania w lidze okręgowej. Co do Sarmacji? Myślimy, że możemy być spokojni o byt w V lidze. Łatwo nie jest, ale patrząc na grę teamu Tomka Nowaka, gdy jest podstawowa jedenastka na boisku, kibice i działacze Sarmy mogą spać spokojnie, jednak trzeba być zawsze czujnym, bo w piłce nożnej różnie bywa, ale o to, by wszyscy w Sarmacji spali spokojnie dba pilnujący wszystkiego Łukasz Girek. Na pewno warto śledzić losy obu ekip, bo gdy grają, to zawsze na murawie jest ciekawie…

 

Po meczu powiedzieli:

Piotr Wybański (trener Przemszy): Choć musimy uznać wyższość Sarmacji, to może nie z wyniku, ale z meczu powinniśmy być zadowoleni. Prowadziliśmy 3:0 i przez większą część spotkania pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z zespołem z wyższego poziomu. Graliśmy odważnie, konsekwentnie, z wiarą we własne możliwości i co najważniejsze, bardzo dobrze taktycznie. Jak dla mnie, dużą różnicę zrobiły zmiany Sarmacji około 70. minuty. Na boisko weszli wartościowi zawodnicy, którzy niedawno występowali na poziomie centralnym, podczas gdy nasi zawodnicy, byli już mocno zmęczeni po ponad godzinie gry na ogromnej intensywności. Ich doświadczenie, jakość i świeżość przesądziły o wyniku. Porażka boli chłopaków, bo zwycięstwo było bardzo blisko, ale ja patrzę na ten mecz z ogromną dumą. Przez ponad 70. minut pokazaliśmy charakter, odwagę i jakość, narzucając swoje warunki zespołowi z wyższego poziomu. Wynik jest może trudny do zaakceptowania, ale nasza postawa daje ogromne powody do dumy. Brawo Panowie Piłkarze!

 

Tomasz Nowak (trener Sarmacji): Jeśli chodzi o mecz to myślę, że mimo straconych bramek byliśmy drużyną, która chciała budować i grać w piłkę, przeciwnik nastawił się na atak szybki i wykorzystał nasze 3 pomyłki. My natomiast, nie potrafiliśmy skorzystać z dawanych prezentów. Natomiast cały mecz pokazał, jak silną mamy kadrę i drużynę, bo po zmianach myślę, że wynik mógł i powinien być dużo wyższy. Gratuluję drużynie tego zwycięstwa, bo nie ważne z kim się gra, nie jest łatwo podnieść się z 0:3.

 

Przemsza Okradzionów – Sarmacja Będzin   3:4 (2:0)

Romański 13, Jagusztyn 16, Zimosz 58 – Kaczmarek 68, Kocot 70 – głową, samobójcza 74, Mularczyk 78

Zapraszamy do fotorelacji

« ‹ z 3 › »

 

źródło: własne

foto: lokalnapilka.pl

 

TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!

ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO „LOKALNA PIŁKA” OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:

  • SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) – Sławków

 

RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!

 

slaskisport.tv