2:3 
Górnik w „10” wygrywa w ostatnich minutach!
We wtorkowe popołudnie w Paniówkach, działy się rzeczy niesamowite. Grający w osłabieniu goście z Bobrownik Śląskich, do 88 minuty przegrywali 1:2, żeby wygrać 3:2!
Pierwsi na prowadzenie wyszli goście. W 21. minucie Karol Banaś uderzył na bramkę i piłka po ręce bramkarza Tempa wtoczyła się do bramki. Do końca pierwszej połowy oglądaliśmy jeszcze po dwie sytuacje dla każdej z drużyn, lecz wynik pozostał bez zmian.
Druga połowa zaczęła się od ataków gospodarzy, które zakończyły się bramką. W 49. minucie Mateusz Mówiński ładnie poszedł lewą stroną i oddał mocny strzał w krótki róg. Bramkarz gości nie dał rady interweniować i mieliśmy remis. W 66. minucie dwukrotnie strzelał Banaś, ale nie dał rady strzelić kolejnego gola. Zamiast 1:2 zrobiło się 2:1. W 78. minucie sędzia spotkania podyktował rzut karny dla gospodarzy. Ta decyzja spowodowała wybuch komentarzy na ławce gości, którzy nie mogli się pogodzić z tą decyzją. Pewnym egzekutorem okazał się Łukasz Niemiec. Od tego momentu zrobiło się na boisku nerwowo, a konsekwencją tych nerwów była czerwona kartka dla gracza gości, który otrzymał ją za krytykę decyzji sędziowskich. Gdy każdy obecny na stadionie myślał, że teraz gospodarze będą mieć z górki, srogo się pomylił. To podrażnieni sytuacją na boisku goście ruszyli do ataków i zdobyli dwie bramki!!! Najpierw w 89. minucie Banaś z bliska pokonuje strzałem głową Jakuba Szostka, a minutę później Kamil Wawrzinossek strzałem z bliska! Ławka gości eksploduje…, ale nie ma się co dziwić. Byli już w piekle, a w ciągu kilku minut trafili do nieba!
Tempo Paniówki – Górnik Bobrowniki Śląskie 2:3 (0:1)
Mówiński 49, Niemiec 78 (karny) – Banaś 21, 89 (głową), Wawrzinossek K 90
NA TOPIE:








