2:2 
Piłkarska uczta w Wojkowicach…
To było prawdziwe piłkarskie święto w Wojkowicach. Ładna pogoda, Majówka, dużo kibiców, sędzia Piotr Lasyk z Ekstraklasy. Nic tylko grać!
To było bardzo dobre i emocjonujące spotkanie. Od pierwszej do ostatniej minuty nie szło się nudzić! Początek meczu należał do gości, którzy swoją przewagę udokumentowali w 14. minucie. Maciej Widurski z bliska pokonał bramkarza gospodarzy. Gdy większość obecnych na stadionie myślała, że Sarmacja pójdzie za ciosem, dwa gole zdobyli gospodarze. W 25. minucie, Klaudiusz Kułaga – po stracie piłki przez obrońcę gości – przejmuje ją i uderza obok Rafała Dawida. Pięć minut później było 2:1. W polu karnym ładnie zatańczył z obrońcami Sarmy Jakub Dobias i strzelił obok bezradnego Dawida. Do przerwy zatem 2:1…
Druga połowa była bardzo emocjonująca. Goście ruszyli do odrabiania strat, a gospodarze na to czekali, żeby wyprowadzić szybką kontrę. Po jednej z takich kontr Górnicy mogli zdobyć bramkę, ale zamiast 3:1, zrobiło się 2:2. W 63. minucie Mateusz Popczyk pognał z piłką na bramkę gospodarzy, mając obok siebie trzech obrońców Górnika i strzałem obok bramkarza zdobył wyrównującą bramkę. Chwilę potem mogło być 2:3. Daniel Kamiński dwukrotnie mógł zdobyć bramkę, ale na przeszkodzie stanęła poprzeczka i bramkarz Hubert Kozłowski. Końcówka to prawdziwa „obrona Częstochowy” przez Wojkowiczan. Lider już bramki nie zdobył i mecz skończył się zasłużonym remisem, choć ze wskazaniem na Sarmację.
Gospodarzom dziękujemy za miłe przyjęcie!
Górnik Wojkowice – Sarmacja Będzin 2:2 (2:1)
Kułaga 25, Dobias 30 – Widurski 14, Popczyk 63
NA TOPIE:








