LKS Przemsza

„Każde najbliższe spotkanie jest ważne i w każdym chcemy wygrywać” to domena, która będzie przyświecać odmienionej kadrowo i szkoleniowo Przemszy Siewierz…

Przemsza Siewierz zaczęła rozgrywki ligowe od mocnego uderzenia. Po 3 kolejkach Siewierzanie mają 7 punktów. O poprzednim, złym sezonie kibice już chyba powoli zapominają i mają nadzieję na… No właśnie, co się okaże tą nadzieją zobaczymy na koniec sezonu.

 

My (jeszcze przed rozpoczęciem sezonu), porozmawialiśmy sobie z nowym trenerem Przemszy. Oto, co nam powiedział:

 

Sebastian Dziedzic: Panie Trenerze, zna Pan świetnie IV ligę, choćby poprzez prowadzenie poprzedniej drużyny. Teraz przed Panem nowe zadanie, niezwykle ambitne, bo każdy wie, że ten wakacyjny okres przygotowawczy był bardzo krótki, a w Siewierzu musieli wyciągnąć wnioski po fatalnym poprzednim sezonie. Tylko pięciu zawodników (od red. Popczyk, Zakharchenko, Bartusiak, Marek, Szromek) zostaje w składzie z dotychczasowej kadry. Trener przyszedł z nowymi zawodnikami z Victorii, plus dołączyli zawodnicy ze śląsko-zagłębiowskich drużyn, dlatego trzeba to złożyć w jedną całość, aby ten „organizm” dobrze funkcjonował.

Adrian Pasieka (trener Przemszy): Tak, robimy wszystko od pierwszego dnia żebyśmy dobrze wyglądali, zgrywali się. Również żeby chłopaki z sobą się zgrywali. Myślę, że ten plan, który mieliśmy na okres przygotowawczy został zrealizowany i jesteśmy gotowi na rozgrywki. Dużo nowych chłopaków, nowe miejsce pracy, wszyscy na posterunku pracują, wszystkie ręce wyciągnięte są na pokład. Myślę, że to z dnia na dzień będzie wyglądać jeszcze lepiej. Każda kolejka będzie to weryfikować i czas pokaże rezultat tych przygotowań. Ja wierzę w to, że tak to będzie.

SD: Przemsza w tamtym sezonie straciła przeszło 90 bramek, a strzeliła ich praktycznie dwa razy mniej. Patrząc na te ruchy kadrowe widać wyciąganie wniosków, bo ściągnięty został Adrian Błaszkiewicz, a tego zawodnika nie trzeba nikomu przedstawiać. Lider defensywy, a do tego postrach bramkarzy przy stałych fragmentach gry. Dwa, potrzebny był skuteczny napastnik, bo braku Jakuba Pieloka nie udało się w poprzedniej rundzie uzupełnić, dlatego myślę, że Jakub Siwek i Damian Adamiecki może to zmienić.

AP: Ja też tak myślę, potrzebujemy i solidnej  defensywy, ale z przodu trzeba strzelać bramki. Dzisiaj jest Michał Szromek, Jakub Siwek, Damian Adamiecki, Mateusze Piątkowski i Skibiński, myślę, że ci chłopcy będą mieli sytuacje, które będą zamieniali na bramki. Pracujemy nad tym cały czas, aby byli skuteczni. Nie chcemy powtórzenia sytuacji z poprzedniej rundy. Myślę, że już po sparingach widać, że to inaczej wygląda.

SD: Terminarz ligowy Was nie rozpieszcza.

AP: Po dwóch wyjazdach, w trzeciej kolejce gramy w domu, czyli z Dramą, która stawia ciężkie warunki. Takie mocne akcenty tej ligi mamy od samego początku. To boisko zweryfikuje wszystko, mam nadzieję, że dla nas pozytywnie.

SD: Przed Panem może być wiele nieprzespanych nocy, ponieważ ma trener pozytywny ból głowy. Wiele pozycji z równorzędnymi zawodnikami, a miejsc w składzie wyjściowym tylko jedenaście.

AP: To, że na każdej pozycji mamy po dwóch zawodników równorzędnych to tylko pozytywny ból głowy dla mnie i mojego asystenta. Musimy tak to układać, zintegrować i stworzyć żebyśmy wiedzieli jaki jest cel, że chcemy grać i wygrywać. Jeśli tak będzie to każdy z nich będzie grał, bo liga jest długa, jest jeszcze puchar. Na pewno tych spotkań będzie dużo. Mam nadzieję, że będziemy wygrywać i wszystkich nas będzie to cieszyło.    

SD: Dzięki za rozmowę.

 

źródło: własne, Sebastian Dziedzic

foto: Michał Gąciarz / MGfoto   https://www.facebook.com/profile.php?id=61556382399605

 

TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!

ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO „LOKALNA PIŁKA” OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:

  • SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) – Sławków

 

RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!

 

slaskisport.tv