OPM – OPINIE POMECZOWE #147

OPM – OPINIE POMECZOWE #147

Witamy serdecznie w OPM-ie, czyli w opiniach pomeczowych. Tutaj będą mogli Państwo poczytać opinie pomeczowe zebrane po każdej kolejce ligowej.

Jeśli chcesz się podzielić wypowiedzią pomeczową wyślij ją na naszą skrzynkę:

redakcja@lokalnapilka.pl

Opinie proszę wysyłać do wtorku do godziny 19.00

ZAPRASZAMY !!!

IV gr.1   Drama Zbrosławice – Przemsza Siewierz   2:2

Dariusz Dwojak (trener Dramy): Spodziewaliśmy się, że to będzie taki mecz: goście nisko i gra z kontry. W mojej ocenie, o wyniku meczu zdecydowała pierwsza połowa. My zdobywamy ładną bramkę z dystansu, ale goście też tak odpowiadają. Ale to my stwarzamy sobie co najmniej trzy, cztery sytuacje na zdobycie bramki, gdyby chociaż jedna wpadła to ta druga połowa wyglądałaby inaczej, goście musieliby zagrać odważnie. A jak zdobyli bramkę po naszym prezencie, to całe trzydzieści minut stanęli całym zespołem na swojej połowie, a my biliśmy głową w mur, ale nasza cierpliwość i determinacja dala efekt w samej końcówce. Końcówka nerwowa, bo każdy chciał wygrać i różnie mogło być, dlatego po drugiej połowie szanujemy ten punkt. Gościom gratuluję dobrej postawy, bo grali bardzo ambitnie do samego końca, a my myślimy już o kolejnym, trudnym wyjeździe na Dąbrowę Górniczą.

Mateusz Mańdok (trener Przemszy): Przywozimy do Siewierza bardzo cenny i moim zdaniem zasłużony punkt. Remisujemy z liderem i biorąc pod uwagę fakt, że do 83 minuty prowadziliśmy, a w doliczonym czasie gry mieliśmy „piłkę meczową’ pozostaje pewnie niedosyt. Szacunek dla mojej Drużyny. Mimo tego, iż gospodarze od 4 minuty prowadzili 1-0 i narzucili szybkie tempo, potrafiliśmy przetrwać i skutecznie odpowiedzieć wychodząc na prowadzenie. Na pewno Drama miała większe posiadanie piłki, jednak nasza gra defensywna w większości czasu wyglądała bardzo dobrze, co pozwalało nam wyprowadzać bardzo groźne kontry. Ozdobą tego dobrego meczu, były dwa pierwsze gole, którymi nie powstydziłby się z pewnością zawodnik centralnego poziomu.

 

IV gr.1   Szczakowianka Jaworzno – Unia Dąbrowa Górnicza   4:1

Wojciech Białek (trener Unii): Nie wykorzystaliśmy na początku spotkania dwóch świetnych sytuacji, a w dalszej fazie meczu mieliśmy problem z kreowaniem czystych sytuacji strzeleckich. Za to przeciwnik pod naszą bramką był zdecydowanie konkretniejszy i bezbłędnie wykorzystał każdy z naszych błędów. Nie zabrakło w naszych poczynaniach determinacji i zaangażowania, ale czasami to nie wystarczy do zdobycia punktów. Teraz musimy poprawić to, z czym mieliśmy problemy zarówno w ataku, jak i w poczynaniach defensywnych, żeby zagrać jak najlepsze spotkanie z liderem.

IV gr.1   Znicz Kłobuck – Sparta Katowice   1:2

Damian Mikołowicz (trener Sparty): Czekaliśmy długo na przełamanie serii remisów i dzisiaj w końcu możemy cieszyć się z kompletu punktów. Teraz koncentrujemy się na najbliższym przeciwniku.

IV gr.1  Podlesianka Katowice – Ruch Radzionków   1:0

Dawid Brehmer (trener Podlesianki): Niezwykle ciężki mecz, można powiedzieć, że lekko kryzysowy dla nas. Zespół pokazał charakter i wyszarpał 3 punkty, z bardzo dobrze grającymi w tym dniu Cidrami. 7 zwycięstwo z rzędu bardzo cieszy, ale ja do znudzenia będę powtarzał, że przed nami daleka droga, w której tylko ciężka praca i pokora mogą się obronić.

Marcin Trzcionka (trener Ruchu): Zostawiliśmy po sobie, na bardzo trudnym terenie bardzo dobre wrażenie. Ustawiliśmy faworyzowanym gospodarzom bardzo wysoko poprzeczkę, jednak jakość indywidualna zadecydowała, że wracamy bez punktów do domu. Gratulacje dla Podlesianki i trzymam mocno kciuki za ten ambitny projekt. My, z kolei walczymy o życie za tydzień z Rędzinami i musimy zrobić wszystko, by w końcu zapunktować za trzy punkty.

IV gr.1   Unia Rędziny – Rozwój Katowice   1:2 

Rafał Bosowski (trener Rozwoju): Zmierzono poziom stresu u trenerów na tym najwyższym i tym najniższym poziomie rozgrywkowym. Okazało się że jest taki sam. Te emocje są dla każdego równie mocne – w B-klasie i Ekstraklasie. Tego stresu i ciśnienia nie mam, pomagając „Mokiemu” i „Czesiowi” w prowadzeniu chłopaków rocznika 2009. Tam żaden wynik nie przeszkodzi, aby wychować dobrego człowieka i piłkarza. Jestem wychowankiem tego klubu, Rozwojowcem z krwi i kości. Pracowałem w drugoligowym Rozwoju, CLJ-kach. Ale ten projekt, gra wychowankami w silnej IV lidze śląskiej, jest wyjątkowy. W szatni – praktycznie sami Rozwojowcy z krwi i kości, młodzi ludzie, wychowankowie. W sztabie „Kolon”, „Moki”, Maciek, Jacek, od pewnego czasu też Szymon z zielonym sercem. Znajomość z rodzicami, wychowywanie tych chłopaków od najmłodszych lat – kolejne sezony wspólnych relacji powodują, że traktujesz każdego z tych chłopaków wyjątkowo. Oddajesz im najlepszego siebie. Chcesz spełnić ich marzenia. Kontuzje przeżywasz tak, jakby to cierpiał najbliższy. Dzisiaj w przerwie padły bardzo ostre słowa. Mocne. Chłopaki dobrze wiedzą, o które chodzi. Nie wiem, jak zostały odebrane, czy pomogły. Wiem jednak, że w drugiej połowie zobaczyliśmy coś innego. Innych chłopaków. Jeżeli nie potrafię z nich wydobyć najlepszego siebie, to szybciutko zwijam manatki i chcę osoby, trenera, który to zrobi. Mega się cieszę z 3 punktów. Ale bardziej interesuje mnie rozwój zawodnika z meczu na mecz; to, czy zawodnik rośnie. Wygrana, przynajmniej mnie nie smakuje, jeśli widzę, że drużyna i indywidualności nie progresują. Naszym celem jest wychowanie odważnych piłkarzy i ludzi. Trzech, czterech chłopaków już zasługuje na coś więcej. Ale o tym „więcej” w tej drużynie już może myśleć ośmiu, dziewięciu – a w zasadzie każdy, bo ich potencjał i charakter jest ogromny. Tych trzech-czterech nie poświęcimy, żeby utrzymać drużynę w lidze. Byłoby to nieuczciwe. Pozostali muszą zacząć funkcjonować i grać na miarę swojego potencjału tu i teraz, bo życie piłkarza biegnie bardzo szybko. Ludzi w klubie interesuje ten jedenasty, dwunasty, trzynasty – on też ma ogromny potencjał. Nie możemy sobie pozwolić na stratę żadnego potencjału, jeśli gramy wychowankami. Tę wygraną dedykuję wszystkim kontuzjowanym. I najbliższym, bo trudno oglądać dzieciaki w czterech przegranych meczach, co nam się zdarzyło. Pamiętamy też o kibicach Rozwoju, którzy są z tymi chłopakami zawsze. Co do meczu – nie zmieniliśmy ustawienia, choć kusiło, by nałożyć się 1 do 1 na Unię. Już nawet nie wiem, w którym spotkaniu strzelamy gola jako pierwsi, a nie przekłada się to na pewność siebie chłopaków. Zamiast iść po drugiego – a to staramy się wpoić zawodnikom – stajemy i robimy dużo, by przeciwnik wyrównał. W przerwie, po jednej zmianie, zobaczyliśmy inny Rozwój. Za to chwała chłopakom, że potrafili narzucić swój styl gry i wywalczyli 3 punkty. Boisko zaskoczyło na plus i mogliśmy zagrać tak, jak lubimy. Przeciwnik był dobrze poukładany, czego się spodziewaliśmy: silny, wybiegany i z dużą ochotą do gry. To był trudny mecz, jak każdy w tej lidze. Z bilansu 3-0-7 zrobił się 5-0-7, do końca są jeszcze trzy mecze. Martwi, że do grona kontuzjowanych przed tym wyjazdem dołączył Kalecio. Czarek musiał dzisiaj wcześniej opuścić boisko. Cieszy wejście Dominika Całki, druga z rzędu bramka Maksa. Czesio wykorzystał karnego po profesorsku. Ma jaja. Dziękuję starszym zawodnikom za reakcję w przerwie, chłopakom za drugą twarz po przerwie. Zmiennikom za zmiany. Trenerom za megarobotę w drugiej połowie. Oby to był przełomowy mecz, by z tej miniserii zrodziło się coś większego.

IV gr.1   Zagłębie II Sosnowiec – Orzeł Miedary   1:2

Grzegorz Bąk (trener Zagłębia II): Próbowaliśmy zmianami pobudzić grę i stworzyć sobie sytuacje bramkowe. Zabrakło jednak czasu, by zdobyć kolejnego gola i chociaż jeden punkt.

IV gr.2   Polonia Łaziska Górne – ROW 194 Rybnik   5:1

Piotr Mrozek (trener Polonii): Mecz od początku pod nasze dyktando, z dużą ilością sytuacji bramkowych. Chwilę po przerwie, goście więcej operowali piłką i strzelili bramkę na 3-1, ale błyskawicznie odpowiedzieliśmy bramkami. Dalej pracujemy nad swoją dyspozycją, bo można lepiej grać. Sędziowanie meczu na bardzo wysokim poziomie, oby tak co tydzień.LO 1   Bytom-Zabrze   Sośnica Gliwice – Czarni Pyskowice   3:1

Łukasz Gad (trener Sośnicy): Mieliśmy swój plan na ten mecz i od początku go realizowaliśmy. W 1 połowie dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce, graliśmy agresywnie, co przełożyło się na stworzenie wielu sytuacji bramkowych. Szkoda tylko, że skuteczność nie dopisała, tak jak byśmy chcieli. W 2 połowie kontynuowaliśmy naszą bardzo poprawną grę, dzięki czemu wygraliśmy. Ten mecz pokazał jak mądrze ten zespół pracuje, reaguje, uczy się, rozwija i ile jest w nim jakości. Gratulacje i Wielkie Brawa dla całego naszego zespołu!

LO 1    Bytom-Zabrze   MOSiR Sparta Zabrze – Orzeł Nakło Śląskie   2:1

Mateusz Cieślik (trener MOSiR): Do tego meczu przystępowaliśmy bardzo osłabieni, licząc nieobecności spowodowane różnymi względami to aż 11 osób! Z tego miejsca kontuzjowanym życzę, jak najszybszego powrotu do zdrowia. Cieszyć się można, że mam tak szeroką kadrę. Natomiast jeśli chodzi o sam mecz, zrealizowaliśmy go taktycznie bardzo dobrze i co najważniejsze dołożyliśmy charakter, gdzie we wcześniejszych spotkaniach właśnie tego spartańskiego charakteru brakowało! Gratuluję moim chłopakom.

Krzysztof Sosinka (trener Orła Nakło): Rywal zdecydowanie w naszym zasięgu. Uważam, że przegraliśmy, bo nie podjęliśmy walki fizycznej. Gospodarze do tej pory byli najbardziej fizyczną drużyną w lidze. Oczywiście, samą fizycznością nie wygrywa się meczu. My, popełniliśmy za dużo błędów indywidualnych, za dużo chłopaków miało “zły dzień” i mimo dobrych zmian i bardzo dużej przewagi w ostatnich 20 minutach, nie udaje nam się doprowadzić do remisu.

LO 1   Bytom-Zabrze   Burza Borowa Wieś –  ŁTS Łabędy   3:1

Grzegorz Kowalski (trener ŁTS): Zespół gospodarzy wygrał zasłużenie, stworzył więcej sytuacji bramkowych i mądrze ustawiał się w działaniach obronnych. My natomiast mamy mało argumentów żeby zaskoczyć przeciwnika, natomiast plan jaki mamy na mecz zostaje w szatni. Spotkanie mogło być atrakcyjne, ale sędzia od początku meczu, swoimi błędnymi decyzjami względem mojego zespołu wprowadził nerwową atmosferę, co w konsekwencji doprowadziło niepotrzebnych sytuacji w końcówce spotkania. Zespołowi Burzy gratuluję wygranej, a my bierzemy się do jeszcze cięższej pracy.

LO 1   Bytom-Zabrze   Jedność 32 Przyszowice – Start Sierakowice   1:2

Robert Gąsior (trener Startu): Dzisiaj graliśmy na boisku lidera i wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, gdyż obserwowałem Jedność w kilku meczach, a dodatkowo znam osobiście większość drużyny, bo byłem tam trenerem i wiedziałem, co, po kim mogłem się spodziewać. Bardzo się cieszę, że Start mimo ubytków kadrowych (ale do tego już się przyzwyczaiłem), pokazał dużą jakość taktyczną, a do tego dołożyliśmy walkę, zaangażowanie i przede wszystkim serducho. Fajnie oglądało się tzw. “Team Spirit”. Każdy uzupełniał każdego, a jeżeli chodzi o akcje ofensywne i SFG zagrało wszystko to, co sobie założyliśmy i z tego jestem bardzo zadowolony. Każdy dał dzisiaj maxa, więc nie mogę nikogo wyróżnić, ale fajnie, że namieszałem ze składem, bo wiem, że trenerzy z Przyszowic obserwowali nasz ostatni mecz i dlatego chciałem zaskoczyć i to się udało. Przed nami 4 kolejki i wierzę, że jeszcze w tej lidze namieszamy…

LO 1   Bytom-Zabrze   Silesia Miechowice – Tempo Paniówki   1:4

Marek Suker (trener Silesii): Dzisiaj zagraliśmy najsłabszy mecz w tej rundzie. Wyglądaliśmy przede wszystkim bardzo słabo fizycznie, biegowo, co ma zapewne związek z plagą chorób wśród chłopaków w tym tygodniu. Kilku z nich zamiast trenować, leczyło się, dodatkowo brakowało ważnych dla nas Sadowskiego i Salickiego i niestety odbiło się to na jakości gry. Rywal był przez to silniejszy i bardziej wybiegany. Dzisiejsza dyspozycja fizyczna dnia była po ich stronie. Inna sprawa, że pierwsze 2 bramki straciliśmy w skandaliczny sposób, odpuszczając i przyglądając się, jak nam je strzelają. Oraz kolejny raz skuteczność. Marnujemy 3 z 4 stuprocentowych sytuacji, podczas gdy rywal strzela właściwie – jeśli nie wszystko, to prawie wszystko co wypracował. Gratuluję rywalowi, zespół Paniówek był dziś lepszy i wygrał zasłużenie.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Unia Kosztowy – Sarmacja Będzin   0:3

Paweł Gasik (trener Sarmacji): Terminarz w tym sezonie tak wygląda, że każdy nasz kolejny przeciwnik ligowy, tydzień wcześniej rywalizuje z zespołem Unii Kosztowy, w związku z tym byłem częstym gościem na meczach tej drużyny i miałem dzięki temu go bardzo dobrze rozpracowanego. Wiedzieliśmy dobrze, gdzie przeciwnik ma atuty i mankamenty, brawa dla moich zawodników za konsekwencje w realizacji założeń taktycznych i okazałe zwycięstwo. Poza tym, bardzo mnie cieszy powrót po kontuzjach wszystkich zawodników przed niezwykle istotnymi starciami domowymi z Wartą Zawiercie i Orłem Mokre. Myślę że spotkanie z Unią najlepiej pokazało, jak ważne są to postacie dla naszego zespołu. Powrót zawodników nie tylko zwiększy jakość zespołu, ale również wprowadzi jeszcze większy poziom rywalizacji na treningach, natomiast dla mnie jako trenera przyjemny ból głowy przy wyborze kadry i składu na kolejny mecz.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Górnik Wojkowice – Cyklon Rogoźnik   2:2

Maciej Strzemiński (trener Górnika): Mecz do 30 minuty pod naszą kontrolą i zasłużone prowadzenie. Niestety, obraz gry się zmienia z powodu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce dla naszego zawodnika. Grając 60 minut w 10, dążyliśmy do zwycięstwa wychodząc na prowadzenie 2:1. Ogromne brawa się należą moim zawodnikom, oddali dzisiaj serce na boisku.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Łazowianka Łazy – Śląsk Demarko Świętochłowice   0:8

Hubert Maciążek (trener Łazowianki): W pierwszej kolejności, chcę wszystkich przeprosić za to, co się dzieje. Każdy wynik biorę na siebie, bo to ja jestem szefem i odpowiadam za ten klub i grę! Niestety, mamy swoje problemy i szukamy rozwiązania, a wszystko idzie pod górkę. Zostały mi 3 mecze w tym klubie i obiecuję, że nie odpuszczę i będę pracował nad tym, żeby drużyna się przełamała i dążyła do zwycięstwa!

Arkadiusz Spiolek (trener Śląska): Mecz pod pełną kontrolą, co przełożyło się na wynik. Drużyna dobrze zagrała. Ciekawostką jest, że każdą z bramek strzelił inny zawodnik, nie jest to częste przy takim wyniku. Przed nami trudne zadanie z Wojkowicami i na tym się skupiamy.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Ostoja Żelisławice – AKS Mikołów    2:4

Sebastian Gzyl (trener Ostoi): Mieliśmy plan na ten mecz, który został brutalnie zweryfikowany już w 2 minucie, kiedy to po naszym błędzie straciliśmy bramkę. Niewątpliwie cieszy to, że grając w “10” i przegrywając 0:3 złapaliśmy kontakt doprowadzając do stanu 2:3, ale prawda jest taka, że AKS Mikołów to w tym momencie zespół nie na tą ligę. Dziękuję moim chłopakom za walkę, a przeciwnikowi za dobry mecz. Pracujemy dalej.

Adam Krzęciesa (trener AKS): Cały mecz, wyłączając ostatnie 10 minut, pod Naszą całkowitą dominacją. Już do przerwy powinniśmy strzelić co najmniej 6 bramek, bo sytuacje mieliśmy wyśmienite. W końcówce, gospodarze grając w 10 strzelili Nam dwie bramki przez Nasz brak koncentracji, ale pomimo tego jestem zadowolony z Naszej postawy w tym meczu i gry. Dokładamy kolejne zwycięstwo i 3 punkty.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Pogoń Imielin – Ruch II Chorzów   0:3

Krzysztof Szybielok (trener Pogoni): Zagraliśmy słabo. Bez zaangażowania i bez wiary, że możemy zdobyć punkty. Nie wygra się meczu, gdy nie wierzy się we własne umiejętności. Szkoda straconych punktów. Runda się powoli kończy, a nasza zdobycz punktowa jest marna.

LO 5   Bielsko-Biała-Tychy  KS Międzyrzecze – Iskra Pszczyna   0:3

Krystian Odrobiński (trener Iskry): Po porażce i remisie, jechaliśmy do Międzyrzecza przełamać się i wygrać mecz. Już po piętnastu minutach prowadziliśmy 3:0. Boisko nie pomagało zawodnikom grać w piłkę, gdyż było bardzo nierówne. Cieszy zwycięstwo i teraz mecz z liderem z Jasienicy, który otwarcie mówi, że interesuje ich tylko awans. Będziemy starali się przerwać ich długą serię bez porażki.

LO 5   Bielsko-Biała-Tychy   Sokół Zabrzeg – JUW-e Jaroszowice   0:1

Grzegorz Chrząścik (trener JUW-e): Mieliśmy chyba słabszy dzień, bo nasza gra pozostawiała wiele mankamentów. W pierwszej połowie rywal schował się za podwójna gardą, my posiadaliśmy piłkę, ale zbyt dużo z tego nie wynikało. Dopiero stały fragment gry dał nam prowadzenie, którym niestety się zadowoliliśmy. Natomiast rywal w drugiej połowie wyszedł odważniej i chaotycznymi atakami kilka razy zagroził naszej bramce. Wynik nie uległ zmianie, więc możemy dopisać sobie trzy punkty i zapomnieć o tym meczu.

V liga “Magic Sport” Małopolska Zachód   KS Chełmek – Tempo Białka   2:5

Piotr Pierścionek (trener KS): Trudno zrozumieć i zaakceptować postawę zespołu w pierwszej połowie. W ostatnich siedmiu meczach, w których zespół nie doznał porażki bazowaliśmy na dobrym lub bardzo dobrym realizowaniu zadań wynikających z naszego modelu gry, co przyniosło zespołowi 5 zwycięstw i dwa remisy. Z Białką, w pierwszej połowie zespół kompletnie nie realizował założeń, które wcześniej przynosiły dobre efekty punktowe. Dlaczego? Sam jestem ciekawy? Żadnym wytłumaczeniem na pewno nie jest sytuacja, która zmusiła nas do dokonania trzech zmian ze względu na kontuzje w pierwszej połowie. Bardziej uważam, że właśnie w takim meczu, biorąc pod uwagę układ tabeli, brakło nam doświadczenia na boisku w postaci obecności Grzesia Kantka i Łukasza Nowaka. Podsumowując, jestem zawiedziony postawą zespołu, nastawieniem poszczególnych zawodników do zawodów i realizowaniem zadań, które były założone na ten mecz. Oczekuję od zespołu dobrej reakcji na porażkę i rehabilitacji w następnym meczu!

A Oświęcim   Przeciszovia Przeciszów – Iskra Brzezinka   4:2

Rafał Skrzypek (trener Iskry): Na początku gratuluję drużynie Przeciszowi zwycięstwa. Jak najbardziej na to zasłużyli, bo byli bardziej zdeterminowani tego dnia. Co do oceny swojego zespołu, to mogę podzielić na dwie połowy. W pierwszej byliśmy bezradni mimo, że objęliśmy prowadzenie jako pierwsi. Zagraliśmy katastrofalnie w formacjach defensywnych, jak i również ofensywnych. Większość zawodników nie podjęła walki, rangi tego meczu i w tym aspekcie upatruję naszą słabą dyspozycję. Nie ukrywam, że na paru osobach się zawiodłem. Można przegrać, być słabszym w danym dniu, ale serce zawsze musisz zostawić nawet jak coś nie wychodzi. Tego niestety u paru zawodników zabrakło. Dlatego nie zostawię tak tego i zamierzam przekazać to drużynie podczas treningu. Wyciągnę konsekwencje. Natomiast druga połowa to już całkiem inny zespół, który podjął walkę. Zmiennicy, którzy pojawili się na murawie, pokazali się z dobrej strony, więc możliwe, że na obecną chwilę to czas również dla nich. Zaczęliśmy szybciej operować piłką i gra wyglądała już naprawdę dobrze. Podeszliśmy wyżej jako zespół, czym stworzyliśmy sobie więcej sytuacji, aniżeli w pierwszej odsłonie. Przed nami pojedynek z liderem, w którym nie możemy pozwolić sobie na jakąkolwiek stratę punktową. Musimy pokazać charakter tej szatni wobec samych siebie, wobec tego klubu, tego, co nas zawsze cechowało, tego czego zabrakło w Przeciszowie . Liczę, że zespół jest świadomy, o co gramy w tym meczu.

A Katowice   Górnik MK Katowice – Slavia Ruda Śląska   3:3

Marcin Rejmanowski (trener SRŚ): Boisko, na którym swoje mecze rozgrywa MK Katowice, nie powinno być dopuszczone do gry na szczeblu seniorskim. Jego wymiary powodują, że sytuacji stykowych jest mnóstwo i o grze w piłkę nie ma mowy. Sędzia w tym spotkaniu pokazał w sumie 14 żółtych kartek!!! W tym dwie czerwone (obie dla gospodarzy) i podyktował przeciw nam dwa rzuty karne. Pierwszą połowę po rzucie karnym wygrywają gospodarze, a zaraz na początku drugiej po rzucie różnym podwyższają prowadzenie. Po dokonanych zmianach zaczynamy łapać swój rytm i udaje nam się złapać kontakt. Gospodarze w między czasie jeszcze bardziej zaostrzają grę i dostają czerwoną kartkę, my w 80 minucie wyrównujemy i szukamy zwycięskiej bramki. Pod koniec spotkania MK dostaję drugą czerwoną kartkę i w konsekwencji naszych ataków, w doliczonym czasie gry zdobywamy bramkę na 3:2. I gdy wydawało się, że to już koniec, MK w ostatniej akcji wywalczyła stały fragment, po którym sędzia dyktuje rzut karny i mecz kończy się wynikiem 3:3. Szacunek i uznanie dla Moich Chłopaków, że w takich okolicznościach potrafiliśmy się podnieść i walczyć o zwycięstwo i tylko szkoda, że nie udało się go dowieźć do końca meczu.

A Katowice   Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie – Grunwald Ruda Śląska   3:2

Kamil Ogryzek (trener MKS): Po zeszło tygodniowej pauzie, przystępujemy do meczu z Grunwaldem z jasnym celem. Niestety, mecz nie rozpoczął się dla nas dobrze. Tracimy pierwszą bramkę po dynamicznej akcji gości. Następnie niedokładne zagranie i zawodnik Grunwaldu wychodzi sam na sam z bramkarzem. Mamy już 0:2… Nie tak to sobie wyobrażaliśmy… Myślę, że to był kluczowy moment spotkania, bo zaczęliśmy grać swoją piłkę. Zdobywamy bramkę kontaktową przed przerwą, a po przerwie dokładamy kolejne dwie. Chociaż przeciwnik wychodził z groźnymi kontrami. W sobotę trzy punkty zostały u Nas. Gratulacje dla Drużyny, a Grunwaldowi życzę powodzenia w kolejnych meczach.

A Sosnowiec   Górnik Sosnowiec – Zagłębiak Tucznawa   0:0 

Bartosz Mizia (trener Górnika): Bardzo fajny mecz, mimo braku goli. Każdej z drużyn pozostaje niedosyt. Ale z mojej perspektywy szanujemy ten punkt. Cieszy z pewnością zero z tyłu i dobra organizacja w defensywie. Końcówka rundy zapowiada się ciekawie.

Marcin Dziurowicz (trener Zagłębiaka): Ciężki, zacięty mecz. Mieliśmy swoje okazje do zdobycia bramki, lecz z najbliższej odległości pudłowaliśmy. Przeciwnik też miał swoje okazje, lecz cały blok defensywny, po raz kolejny zagrał na takim poziomie, który mnie satysfakcjonuje. Zawodzimy jednak w ofensywie, co na początku sezonu było naszą siłą. Remis nie krzywdzi żadnej z drużyn, ale dla mnie osobiście ten remis to strata pełnej puli.

A Sosnowiec   SKS Łagisza – Przemsza Okradzionów   3:1

Piotr Wybański (trener SKS): Bardzo się cieszę z wygranej w dzisiejszym meczu, bo wiedziałem, jak ciężkie czeka nas zadanie. Z mojej strony duży szacunek dla drużyny Przemszy, bo jako jedna z niewielu drużyn w naszej A klasie, zagrała futbol zorganizowany i otwarty, nie skupiając się tylko na obronie i stawiając nam bardzo wysoko poprzeczkę .Uważam, że w pierwszej połowie mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki, jak również w fazie budowania gry, co prawda pierwsi straciliśmy bramkę, ale mieliśmy swoje okazje, a jedną z nich na bramkę zamienił Ostrouszko. Drugą połowę rozpoczynamy z wysokiego C, gdzie ledwo, co wprowadzony na boisko Paweł Bysiewicz zdobywa bramkę na 2:1, by po chwili asystować przy bramce Auyelbeka na 3:1. Po wyjściu na prowadzenie, drużyna Przemszy ruszyła do odrabiania strat i tylko dzięki świetnie spisującemu się Bartkowi Poradzie nie tracimy bramki i dowozimy bardzo ważne zwycięstwo do końca. Z mojej strony wielkie podziękowania za poświęcenie i mnóstwo zostawionego zdrowia na boisku dla chłopaków, bo to ONI są ojcami tej wygranej. Brawo Panowie.

A Sosnowiec   Źródło II Kromołów – Zew Kazimierz   8:1 

Bartosz Pawłowski (trener Zewu): Dostaliśmy srogą lekcje w Kromołowie, ale jeśli w 5 minucie jest 2:0 to ciężko myśleć o jakimś dobrym wyniku. Nie można za wiele o tym meczu powiedzieć, trzeba usiąść i porozmawiać, bo tak dalej być nie może.

A „MAJER” Zabrze   Przyszłość Ciochowice – Olimpia Pławniowice    2:0

Piotr Wieczorek (trener Olimpii): Mecz podobny do tego sprzed tygodnia. Mnóstwo naszych 100%sytuacji, wręcz niemożliwych do do tego, aby je zmarnować i w końcu dwie kontry przeciwnika w końcówce i finalnie nasza porażka. Nie strzelamy bramki już w kolejnym następnym meczu, choć stwarzamy sobie mnóstwo sytuacji. Niestety, skuteczność jest ważną częścią tego sportu, a nam brakuje tej umiejętności, stąd też taka pozycja w tabeli ligowej.

A „MAJER” Zabrze  Carbo Gliwice – Gwiazda Chudów   2:3

Daniel Kaczor (trener Gwiazdy): Ciężki mecz. Źle wchodzimy w pierwszą połowę i po prostych błędach przegrywamy 0-2. Trzeba przyznać, że rywal był w tym fragmencie meczu lepszy, bardziej zdecydowany i aktywniejszy. Tuż przed przerwą łapiemy kontakt po stałym fragmencie i do szatni schodzimy przy wyniku 1-2. Po przerwie nasza gra się zdecydowanie poprawia, popełniamy mniej błędów indywidualnych i tworzymy sytuacje bramkowe. Jednocześnie gra też się zaostrza. Ostatecznie kończymy ze zwycięstwem 3-2 i dwoma urazami głowy. Brawo dla chłopaków za powrót po ciężkim początku. Frekwencja treningowa pozwoliła na wypracowanie kilku planów A B, a nawet C i to przynosi skutki w postaci elastyczności w grze. Powoli zbliżamy się do finału rundy, mecze będą coraz ciekawsze i coraz bardziej znaczące dla układu tabeli. My jednak pamiętamy, że tabela ważna jest w czerwcu, a do tej pory trzeba skupiać się na każdym najbliższym meczu i tego na razie się trzymamy.

A „MAJER” Zabrze   Naprzód Świbie – Sokół Łany Wielkie   0:5

Jerzy Weroński (trener Sokoła): Mecz ze Świbiem, to mecz z gatunku: my musimy, oni mogą. Od początku spotkania tworzymy sytuacje bramkowe, lecz brakuje wykończenia. Do przerwy strzelamy jednak  dwie bramki i od tej pory mecz jest ustawiony i spokojnie go kontrolujemy. Po przerwie dokładamy kolejne 3 bramki i zasłużenie wygrywamy w meczu wyjazdowym 5-0. Teraz już przygotowujemy się do niedzielnego meczu derbowego z KS Rachowice.

B Sosnowiec   JavaFit Sosnowiec – Unia Ząbkowice   2:9

Krystian Białkowski (trener Unii): Cieszy skuteczność. Pomimo braków osobowych, chłopaki pokazali charakter gry do końca. Teraz już myślimy o kolejnym meczu.

źródło: własne, Rafał Sacha, Rozwój / Facebook, zaglebie.eu, Sparta Katowice / Facebook

foto: lokalnapilka.pl

 

TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!

ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO “LOKALNA PIŁKA” OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:

  • MOTOGUM (usługi min. wulkanizacyjne, wymiana tarcz, klocków, filtrów) – DG Łosień
  • SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) – Sławków
  • OKAZJONALNE.EU (piękne i praktyczne wyroby z drewna) – Zakupy On-line (Mysłowice)

 

RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!

 

  slaskisport.tv

Artykuły wg daty

lipiec 2024
PWŚCPSN
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031 

Archiwum

Archiwum lokalnpilka.pl na Futbolowo