Witamy serdecznie w OPM-ie, czyli w opiniach pomeczowych. Tutaj będą mogli Państwo poczytać opinie pomeczowe zebrane po każdej kolejce ligowej.

Jeśli chcesz się podzielić wypowiedzią pomeczową wyślij ją na naszą skrzynkę:

redakcja@lokalnapilka.pl

Opinie proszę wysyłać do wtorku do godziny 19.00

ZAPRASZAMY !!!

Sengam Sport

IV gr.1   Podlesianka Katowice – Śląsk Demarko Świętochłowice   5:2 

Dawid Brehmer (trener Podlesianki): W ostatnim meczu, przed własną publicznością, chcieliśmy godnie pożegnać sezon. Udało się dobrze ustawić mecz, realizując bardzo sumiennie założenia przedmeczowe. Cieszy, że zespół był odpowiednio zmotywowany, gdyż walczymy o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu.

Arkadiusz Spiolek (trener Śląska): Przegrywamy w ważnym meczu. Straciliśmy 4 bramki, po “szkolnych” błędach, mogliśmy tego uniknąć. Stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji, po dwóch z nich domagaliśmy się rzutu karnego, czy słusznie? Sędzia ocenił, że nie… Pierwsze 30 minut nie zapowiadało końcowego wyniku, byliśmy w grze, jednak robiąc takie błędy, ciężko zdobyć punkty z drużyną taką jak Podlesianka. Gratuluję rywalowi, my skupiamy się już na ostatnim meczu z Wartą.

IV gr.1   MKS Myszków – Ruch Radzionków   4:2

Marcin Trzcionka (trener Ruchu): Rozegraliśmy w Myszkowie jeden, z najlepszych meczów w rundzie pod względem gry w piłkę i tworzeniu sytuacji bramkowych. Niestety, bardzo szwankowała skuteczność, przez co nadziewaliśmy się na kontry zespołu gospodarza. Cieszę się, że kolejni młodzi zawodnicy, którzy dostali szansę gry pokazali się z dobrej strony. Gratulacje dla drużyny z Myszkowa za zwycięstwo. Nam został ostatni mecz, w którym kolejne szanse otrzymają młodzi zawodnicy, z myślą o przyszłości.

IV gr.1    Zagłębie II Sosnowiec – Drama Zbrosławice   0:1

Grzegorz Bąk (trener Zagłębia II): Prowadziliśmy grę w pierwszej połowie, mieliśmy przewagę i sytuacje, jednak nie zdołaliśmy wygrać tego meczu. Gramy młodzieżą i to będzie procentować. Debiut w czwartej lidze miał Oliwier Gałka, z kolei Kacper Wołowiec po raz pierwszy zagrał w wyjściowej jedenastce. To bardzo ważne, że dajemy szansę młodzieży, ale chcemy też wygrywać. Szkoda tych niewykorzystanych okazji, bo ten mecz wcale nie musiał się zakończyć naszą porażką. Przede wszystkim zabrakło nam doświadczenia boiskowego i szczęścia.

IV gr.1   Unia Kosztowy – Piast II Gliwice   3:1

Krystian Odrobiński (trener Unii): Po dwóch wpadkach i bardzo istotnych dla nas meczach pokonaliśmy lidera. I to w tak istotnym dla Piasta meczu. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej już nas trochę brakło, gdyż my mieliśmy jedną zmianę, a Piasta siedem. Mimo to wychodziliśmy z groźnymi kontrami i mogliśmy wygrać mecz wyżej. Szkoda… naprawdę szkoda, że nie udało mi się wykonać zadania, czyli utrzymania Kosztów w IV lidze. Spadamy o dwie ligi niżej…W ostatnim meczu w Radzionkowie damy z siebie wszystko, żeby godnie zakończyć sezon.

IV gr.1   Rozwój Katowice – Przemsza Siewierz   6:0

Mateusz Mańdok (trener Przemszy): Po niesamowitym i co najważniejsze wygranym meczu z Unią Kosztowy, który finalnie zapewnił nam utrzymanie liczyłem na to, że moi zawodnicy poczują luz i zagramy dobre zawody. Rzeczywistość okazała się niestety diametralnie inna i mówiąc delikatnie skompromitowaliśmy się ulegając młodej drużynie Rozwoju, aż 0-6. Bez względu na to, że był to mecz o przysłowiową pietruszkę, nie przystoi przegrywać w takich rozmiarach. Przed nami ostatnie spotkanie tego bardzo trudnego z naszej perspektywy sezonu i chcemy się pokazać z tej lepszej strony, którą w tej rundzie kilka razy zaprezentowaliśmy.

IV gr.1   Unia Dąbrowa Górnicza – Victoria Częstochowa   5:1

Radosław Orłowski (trener Unii): Przekonujące zwycięstwo na pożegnanie sezonu naszym stadionie w Strzemieszycach, to efekt koncentracji i konsekwencji w działaniach całego zespołu. Chciałem dać pograć wszystkim zawodnikom i tak się stało. Mecz się ułożył do przerwy znakomicie i cieszę się, że pomimo 7 zmian zespół nie stracił poziomu gry. Wiele akcji mogło się podobać, graliśmy tak jak ostatnio – mocno, wysoko i do przodu. Taki zespół chcemy oglądać w każdym meczu i już pracujemy nad nowym otwarciem w nowym sezonie. Przed nami ostatni mecz w Siewierzu i liczę, że zakończymy sezon w dobrych humorach. Gratulacje dla zespołu za zwycięstwo i dobry mecz.

IV gr.2   Unia Turza Śląska – Polonia Łaziska Górne   2:2

Piotr Mrozek (trener Polonii): Pierwsza połowa koncertowa w naszym wydaniu, wszystko co sobie założyliśmy grało w 100 %. Druga, to dominacja szczególnie fizyczna. Ale na to pozwalali od początku sędziowie, tyle, że w drugiej połowie nie zauważali wręcz ordynarnego i agresywnego zachowania niektórych zawodników. Strzeliliśmy bramkę na 3-1, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną, jak pokazał materiał wideo absolutnie nie można było tego odgwizdać. Mimo tego muszę też obiektywnie ocenić, że w drugiej połowie daliśmy się zdominować i za dużo nami grały emocje, co powodowało niepotrzebne straty. Remis to dla nas porażka, ale i tak mogę powiedzieć, że daliśmy z siebie tyle, na ile dzisiaj nas stać. Dziękuję drużynie za to, jak podeszli do tego spotkania.

IV gr.2   GKS II Tychy – MKS Lędziny   3:0

Adrian Napierała (trener MKS): Wynik wskazuje na łatwe zwycięstwo gospodarzy, ale tak wcale nie było. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, gdzie tworzyliśmy sobie sytuacje w posiadaniu i budowaniu, również to dobrze wyglądało. Przeciwnik wykorzystał momenty słabości i błędy indywidualne moich obrońców. Tyszanie mało byli pod naszym polem karnym, ale jak już podjechali to zdobywali bramkę, a na tym polega gra w piłkę nożną i dlatego oni dopisują sobie 3 punkty. Inne wyniki ułożyły się korzystnie dla nas i mamy już utrzymanie jako beniaminek z problemami organizacyjno-finansowymi oraz z mało liczną kadrą, bo w zimie pięciu zawodników straciliśmy z różnych względów, a nikt nie doszedł. Utrzymanie w 4 lidze traktuje jako większy sukces niż awans do niej oczywiście bez zawodników, którzy byli w to mocno zaangażowani, by się nie udało i dlatego to jest ich sukces.

LO 1   Bytom-Zabrze   Start Sierakowice – Sośnica Gliwice   1:0

Robert Gąsior (trener Startu): Dzisiaj spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy i taka była. Goście grali solidnie w obronie i ciężko bylo nam stworzyć sytuacje bramkowe. Może mecz byłby łatwiejszy, gdybyśmy strzelili bramkę na początku meczu, a mieliśmy 100% sytuację. Na szczęście drużyna grała konsekwentnie i realizowała założenia taktyczne do końca i to przyniosło efekt w postaci bramki. Ciężki mecz z trudnym rywalem, ale to my zgarniamy 3 punkty. Zostały jeszcze dwie kolejki i 6 punktów do zdobycia i liczę, że uda nam się to zrealizować i wtedy będzie czas na podsumowanie sezonu.

Łukasz Gad (trener Sośnicy): Pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu. Mieliśmy swój pomysł na grę, byliśmy dobrze zorganizowani, utrzymywaliśmy piłkę, stworzyliśmy swoje sytuacje bramkowe, ale zabrakło skuteczności. Ciężko powiedzieć dlaczego nie kontynuowaliśmy tego w 2 połowie i czego zabrakło, ale nasza gra nie wyglądała już tak dobrze. Analizujemy, wyciągamy konsekwencje i pracujemy dalej. Gratulacje dla drużyny przeciwnej.

LO 1   Bytom-Zabrze   Silesia Miechowice – Gwiazda Chudów   2:0

Marek Suker (trener Silesii): Dziękuję chłopakom za to, że udało się utrzymać koncentrację, chęci i wolę walki mimo, że tabela pokazuję, że możliwości, by poprawić swoją pozycję są już niewielkie, a rywal w końcu walczy o ligowy byt. Mieliśmy sporą przewagę w polu od pierwszego gwizdka, ale w pierwszej połowie nie umieliśmy przekuć jej na klarowne sytuacje. W drugiej połowie, Gwiazda odczuła chyba środowy zaległy mecz, bo mocno opadła z sił, zrobiło się więcej miejsca i nasza przewaga była już przygniatająca, a dwie bramki, które padły to niewiele patrząc na ilość sytuacji podbramkowych. Rywalom życzę utrzymania w lidze, a my będziemy chcieli udanie zakończyć sezon w ostatnich dwóch meczach.

LO 1   Bytom-Zabrze   ŁTS Łabędy – Przyszłość Ciochowice   3:1

Grzegorz Kowalski (trener ŁTS): Naszym obowiązkiem było dzisiaj wygrać mecz i tego dokonaliśmy w ogromnych bólach. Wiedzieliśmy, że zespół Ciochowic dobrze organizuje się w obronie całym zespołem, na nasze nieszczęście jeszcze tracimy bramkę w 6 minucie, po błędzie w obronie i tak kończy się pierwsza połowa. Druga połowa, to groźne sytuacje z naszej strony, ale na posterunku jest zawsze bramkarz gości. W końcu, w 70 minucie zdobywamy bramkę wyrównującą, po strzale Mateusza Wiśniowskiego oraz dokładamy następne za sprawą niezawodnego Mateusza Raczyńskiego oraz Piotra Sigmundzika, który wrócił po dłuższej przerwie. Dziękuję zawodnikom za mecz i już myślimy o meczu z liderem rozgrywek. 

LO 2   Częstochowa-Lubliniec   Sparta Szczekociny – Liswarta Krzepice   1:1

Cezary Siwy (trener Sparty): Mecz odbyty! Niestety, niedzielne zawody stały na słabym poziomie. Mało było płynności, składnych akcji i indywidualnych pojedynków. Zarówno My jak i drużyna gości dostosowaliśmy się do mocno upalnej pogody, która bardziej rozleniwiała niż zachęcała do gry na przyzwoitym poziomie. Przez pierwsze 20 minut myślami byliśmy w szatni, konsekwencją czego była strata gola już, bodajże w 6 minucie. W tym okresie przeciwnik Nas w pełni zdominował. Błąd przy wprowadzeniu piłki popełnił Nasz zawodnik, a później niefrasobliwość Naszej defensywy wykorzystali goście i wyszli na prowadzenie. Na szczęście dość szybko zareagowaliśmy, przeprowadzając wielopodaniową akcję zakończoną golem Przemka Winckowicza. Była to jedyna sensowna akcja w tej części zawodów. Na uwagę zasługuje również zaskakujące uderzenie z rzutu wolnego Huberta Walaska, które trafiło w słupek i w sumie była to jedna z nielicznych okazji do zdobycia dla Nas gola. Druga połowa nie przyniosła zmiany wyniku mimo, że po uderzeniu głową Przemka Winckowicza znów mieliśmy słupek. Uważam, że z przebiegu gry remis dość sprawiedliwy. Dopisujemy 1 punkt do swojego konta, który przybliża Nas do utrzymania.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Slavia Ruda Śląska – Górnik Wojkowice   1:3

Maciej Strzemiński (trener Górnika Wojkowice): Wygrywamy ważny mecz na trudnym terenie. Pierwsza połowa dobra w naszym wykonaniu. Dwie bramki i kontrola meczu. W drugiej połowie wkradło się rozluźnienie, co przeciwnik wykorzystał strzelając bramkę i łapiąc kontakt. Na szczęście szybko strzelamy bramkę na 3:1 i trzymamy bezpieczną przewagę do końca meczu.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   RKS Grodziec – Ruch II Chorzów   2:5

Mariusz Grząba (trener RKS): Na pewno wynik nie oddaje wydarzeń na boisku. Zagraliśmy dobry mecz, ale niestety po raz kolejny indywidualne błędy mają bardzo duży wpływ na wynik meczu. Do 39 minuty meczu był to mecz, kiedy wydawało się, że drużyna Ruchu nic mam nie może zrobić, bo graliśmy dobrze przede wszystkim w fazach przejściowych, niestety wielbłąd naszego zawodnika kosztuje nas stratę bramki. Za chwilę kolejny błąd i do przerwy przegrywamy 0:2 będąc co najmniej równorzędnym przeciwnikiem dla Ruchu! Wychodzimy na drugą połowę z myślą, aby szybko zdobyć kontaktową bramkę, niestety popełniamy kolejny wielbłąd i w zasadzie sami sobie strzelamy 3 bramkę. Później mecz już był otwarty i mogliśmy zdobyć, a także stracić i tak też się stało. Szkoda, bo uważam, że gdyby nie ostatnie 5 minut pierwszej połowy i te błędy, to nie przegralibyśmy tego meczu. Ale cóż, liczy się to, co w sieci i efekt końcowy. 

LO 4   Katowice-Sosnowiec  Pogoń Imielin –  AKS Mikołów   2:2

Adam Krzęciesa (trener AKS): Zagraliśmy jak na pikniku, a nie meczu o punkty. Niedokładność, brak biegania, katastrofalna gra w obronie całego zespołu. Nie można wygrać meczu grając w takim tempie i licząc, że jakoś to będzie. W końcówce stworzyliśmy kilka dobrych okazji, ale nic więcej nie wpadło. Bywają takie mecze, że mało wychodzi i to był właśnie taki. Dlatego chwała chłopakom, że przegrywając 2:0 do przerwy, doprowadzili do remisu. Gospodarze zagrali ambitnie i zasłużyli nawet na całą pulę w tym meczu…

LO 4   Katowice-Sosnowiec   MKS Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie – Sparta Katowice   1:4

Kamil Ogryzek (trener MKS): W sobotę mierzyliśmy się z drużyną, która wciąż walczy o awans do 4 ligi. W tym meczu Sparta nie mogła zgubić punktów, a My chcieliśmy im to jak najbardziej utrudnić. Myślę, że w ciągu całego tygodnia dobrze przygotowaliśmy się do tego meczu. Początek meczu byliśmy bardzo skoncentrowani, blisko przy rywalach. Moment dekoncentracji z takim rywalem skutkował stratą bramki. Kolejną bramkę tracimy i tu żadna niespodzianka po stałym fragmencie, które Sparta ma opanowane do perfekcji. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że mecz bez bramki ze stałego fragmentu w drużynie Sparty można policzyć na palcach jednej ręki. Przegrywamy 0:2, ale dalej staramy się realizować założenia, które postawiliśmy sobie na ten mecz. W 43 minucie tracimy bramkę na 3:0, ale dalej walczymy i strzelamy w 45 minucie bramkę. Do przerwy wynik 1:3. Co do drugiej połowy, to Sparta wciąż prowadziła grę, ale dochodziliśmy również do sytuacji bramkowych, niestety to goście zdobyli jedyną bramkę w drugiej części meczu i kończymy z wynikiem 1:4. Gratulacje dla Chłopaków, bo mocno się napracowali i mimo, iż wynik jest wysoki to jestem zadowolony z ich postawy. Sparcie życzę natomiast kolejnych wygranych i dużo szczęścia, gdyż niestety nie wszystko zależy od nich.

Michał Chmielowski (trener Sparty): Do 25 minuty męczyliśmy się niemiłosiernie. Było dużo niedokładności, praktycznie nie stworzyliśmy sobie żadnej sytuacji bramkowej. Gospodarze mądrze się bronili, próbując zagrozić nam kontratakiem. Na szczęście po strzeleniu pierwszej bramki wróciliśmy na właściwe tory i kontrolując wydarzenia na boisku zainkasowaliśmy 3 punkty.

LO 4   Katowice-Sosnowiec   Niwy Brudzowice – Cyklon Rogoźnik   3:5

Rafał Sadowski (trener Niw): Przegrywamy z Cyklonem na własne życzenie. Koncentrujemy się na środowym spotkaniu, z którego trzeba czerpać dużo radości.

V liga “Magic Sport” Małopolska Zachód   Spójnia Osiek-Zimnodół – KS Chełmek   2:4

Piotr Pierścionek (trener KS): Mecz ze Spójnią, miał kilka faz gry. Pierwsza do 20 minuty, zdecydowanie dla nas z kilkoma naprawdę dobrymi sytuacjami na strzelenie gola, ale też z brakiem skuteczności pod bramką przeciwnika. Po 20 minutach przeciwnik przejął inicjatywę, zaczęło się od nieudanej reakcji po stracie piłki – przeciwnik wykorzystał sytuacje w ataku szybkim i przegrywaliśmy 1-0 i co najgorsze, z każdą upływającą minutą graliśmy coraz bardziej nerwowo i z coraz to większymi wzajemnymi względem siebie pretensjami, które skutecznie nas „rozsadzały” od wewnątrz. Na drugą połowę zespół wyszedł z mocnym postanowieniem, że spróbujemy być jednością i walczyć jeden za drugiego, bez niepotrzebnych pretensji względem siebie. Zadanie było mega trudne, bo zaraz po przerwie dostaliśmy drugą bramkę i sytuacja się jeszcze mocniej skomplikowała. Na szczęście zespół po raz kolejny pokazał charakter i z nawiązką odrobił straty, strzelając przeciwnikowi cztery bramki i wygrywając mecz. Gratuluję mojemu zespołowi, że w trudnym momencie podnieśli głowę i zapracowali jako cała drużyna na zwycięstwo, z bardzo niewygodnym rywalem.

A Bytom   Andaluzja Brzozowice-Kamień – Unia Strzybnica   1:4

Łukasz Karmański (trener Unii): Mecz dla nas bardzo ważny, ponieważ był to nasz bezpośredni rywal w tabeli, który również walczy o baraże. Mecz początkowo wyrównany, lecz z minuty na minutę chłopaki zaczęli grać swoje i dzięki temu zdobyliśmy dwie bramki zanim zeszliśmy na przerwę do szatni. Po przerwie dalej prowadziliśmy grę i skutecznie atakowaliśmy bramkę rywala. Dołożyliśmy kolejną bramkę, wtedy Andaluzja wyprowadziła akcję, po której złapała lekki kontakt i zdobyła bramkę. Mecz po pięknej indywidualnej akcji zamknął Dawid Ziółko i wynik 1-4 utrzymał się do końca. Dziękujemy rywalom za spotkanie i zapraszamy na ostatni mecz sezonu na Strzybnicę, który będzie decydował o pozostaniu w strefie barażowej.

A Sosnowiec   SKS Łagisza – Przemsza II Siewierz   2:3  

Marek Rejmund (prezes SKS): Mowa jest srebrem, a milczenie zlotem, więc po tym meczu najlepszą rzeczą będzie zasłona milczenia.

A Sosnowiec  KS Preczów – Górnik Sosnowiec   1:3

Robert Balcerowski (trener Preczowa): Przegrywamy bardzo ważny mecz. Zaczynamy dobrze i w 13 minucie, po pięknej zespołowej akcji Robert Kamiński po dośrodkowaniu Andrzeja Tatarczuka głową strzela bramkę. 10 minut później, po naszym błędzie w ustawieniu jest remis i do końca pierwszej połowy trwa wyrównana walka. Niestety w drugiej odsłonie szybko tracimy dwie bramki, do końca nie jesteśmy w stanie odrobić straty i przegrywamy 1-3. Do końca czeka nas ciężka walka o utrzymanie.

A Sosnowiec   RKS Zagłębie Dąbrowa Górnicza – ZEW Kazimierz   1:0

Bartosz Pawłowski (trener ZEW-u): Druga porażka z rzędu 0:1, bardzo podobny mecz jak tydzień temu. Obie drużyny stworzyły swoje sytuacje, RKS był skuteczniejszy i wygrywa mecz. Cieszy dobra atmosfera na boisku, takie mecze chce się oglądać w A-klasie. Przed nami mecz z Preczowem, trzeba przerwać passę porażek.

A Sosnowiec    Zagłębiak Tucznawa – Łazowianka Łazy   2:3

Marcin Dziurowicz (trener Zagłębiaka): Do meczu przystąpiliśmy mocno osłabieni. Ze względu na dużą ilość kontuzji, chcieliśmy grać naszą grę, lecz jakość nie pozwalała. Mimo wszystko uważam, że postawiliśmy trudne warunki przeciwnikowi, który okazał się o jedną bramkę lepszy w tym spotkaniu.

Hubert Maciążek (trener Łazowianki): Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu na Tucznawie tym bardziej, że pojechaliśmy bez 6 zawodników. Na początek duże brawa dla drużyny gospodarzy, bo widać dobrą pracę wykonywaną przez trenera. To nie ta sama drużyna, co w zeszłej rundzie. Chcą grać w piłkę i za to ukłony i szacunek. My, z kolei wiedząc jakie jest boisko, znając dobre strony Tucznawy oraz fakt, że na bramce bronił zawodnik z pola, musieliśmy ograniczyć do minimum sytuacje bramkowe gospodarzy. Zrobiliśmy to kosztem grania w piłkę i przez to nasza gra nie wyglądała imponująco. Choć z perspektywy meczu sytuacje bramkowe i mądrość piłkarska była po naszej stronie. Szkoda, że tak mało bramek strzeliliśmy, ale w tym meczu istotne było strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika. Brawo drużyna i czekamy na kolejny mecz ze Strażakiem w Łazach.

A Sosnowiec   Strażak Nowa Wieś – Ostoja Żelisławice   0:9

Sebastian Gzyl (trener Ostoi): Aby nie patrzeć na inne zespoły i nie myśleć o zakulisowych grach musieliśmy wygrać. I zrobiliśmy to w wielkim stylu! Chciałbym podziękować mojemu Zespołowi, całej kadrze – 21 zawodnikom. To, co zrobiliśmy jest naprawdę wielkie. Ale siłą Ostoi był (jest) kolektyw, a hasło: “jeden za wszystkich wszyscy za jednego” u nas sprawdziło się doskonale. Raz jeszcze wszystkim dziękuję i jestem dumny, że mogłem pracować z takimi zawodnikami. Brawo Ostoja! Do zobaczenia w Lidze Okręgowej.

A Tychy   Piast Gol Bieruń – Ogrodnik Cielmice   4:1

Bartosz Sowa (trener Ogrodnika): Na 3 kolejki przed końcem zapewniliśmy sobie grę w barażach, o awans do ligi okręgowej. Mecz z liderem był trochę pułapką, bo z jednej strony luz psychiczny i brak presji, a z drugiej obrona 2 miejsca w tabeli, co premiuje mecze barażowe na swoim boisku. Pierwsza połowa to dominacja przeciwnika i dwa stracone gole. W drugiej szybko strzelona bramka daje nam kontakt i choć spychamy gospodarzy do głębokiej defensywy i dominujemy, to oni zadają decydujący cios. Przegrana zawsze boli, ale my musimy skupić się na ostatnich 2 kolejkach, a potem na barażu.

A „MAJER” Zabrze   Zaborze Zabrze – KS 94 Rachowice   3:1

Dawid Górski (trener Zaborza): Mecz, do którego podeszliśmy dość luźno. Cele były dwa: zwycięstwo oraz to, aby wszystkim powołanym dać zagrać w dwóch ostatnich spotkaniach. Udało się to Nam. Pierwsza połowa trochę ospała i spokojna, w drugiej zaś padło więcej bramek i więcej się działo. Choć obydwa zespoły zakończyły mecz w niepełnych składach przez czerwone kartki, to były one konsekwencją spóźnionych interwencji w obronie. Spotkanie zakończyło się po naszej myśli, zarówno sportowej jak i organizacyjnej.

A „MAJER” Zabrze  Carbo Gliwice – Olimpia Pławniowice   3:1

Piotr Wieczorek (trener Olimpii): Już przed pierwszym gwizdkiem wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz, bo Carbo musiało wygrać, żeby myśleć o utrzymaniu w A klasie. Od początku meczu przejęliśmy inicjatywę, ale nic z tego nie wynikało, bo w tym dniu mieliśmy problem z naszą grą ofensywną. Carbo zaś skutecznie nas kontratakowało, wykorzystując nasze błędy indywidualne. Za tydzień ostatni mecz sezonu i zarazem derby, w których za wszelką cenę będziemy chcieli się dobrze zaprezentować i wygrać, żeby fajnie zakończyć sezon. 

A „MAJER” Zabrze   Walka Zabrze – Ruch Kozłów   1:3

Adrian Szypulski (trener Walki): Mecz nie ułożył się nam po naszej myśli. Dwie pechowo stracone bramki do 5 minuty, ułożyły można powiedzieć mecz. Później się obudziliśmy i prowadziliśmy grę, lecz bez konkretów jeżeli chodzi o bramki strzelone dla Nas. Drużyna gości nastawiona na kontrę, nie chciała otwierać gry od bramki, było dużo walki. Straciliśmy 3 gola po kontrze, bramka kontaktowa i to wszystko, szkoda nie wykorzystanych sytuacji. Drużynie gości gratuluję awansu, mojej drużynie dziękuję za odpowiedź po straconych golach, kibicom wielkie brawa za doping i że jesteście!

A „MAJER” Zabrze   Sokół Łany Wielkie – Naprzód Żernica  2:4

Jerzy Weroński (trener Sokoła): Mecz z Żernicą, to kolejny mecz z cyklu: ”dziwny w naszym wykonaniu”. Do przerwy dwa rzutu karne dla przeciwnika, które można nazwać jako frajerskie i czerwona kartka dla naszego zawodnika, którą ja określam ”podszedł do arbitra, nagadał mu i poszedł sobie do szatni” i zostaliśmy w “10” odrabiać wynik. Zmiana ustawienia i na boisku nie widać tego, że gramy jednego mniej. Odkrywamy się i narażamy na kontry, bo inaczej nie można było. Wynik końcowy 2-4 i znów pytanie, co by było gdyby….?

B Sosnowiec   Unia Ząbkowice – JavaFit Sosnowiec   2:0

Krystian Białkowski (trener Unii): Główne założenia na mecz to 3 punkty. Założenie zostało wykonane, brawo dla drużyny i teraz szykujemy się do ostatniego meczu w lidze.

B Sosnowiec   Źródło II Kromołów – Górnik II Wojkowice   2:7

Mateusz Sośniak (trener Górnika II): Końcówka sezonu to zawsze ciężkie mecze. Kartki, kontuzje, zawodnicy walczący w pierwszym zespole i na mecz ze Źródłem Kromołów musimy jechać w bardzo okrojonym składzie, ale czasami lepiej mniej, a lepszej jakości. Mecz był słaby pod względem piłkarskim, dużo kopaniny, udało się nam trochę ten chaos opanować i zagrać kilka składnych akcji, do przerwy wygrywając 1:3. Młoda drużyna z Kromołowa złapała kontakt w 50 minucie, gdzie sędzia podyktował karnego i upomniał naszego obrońcę drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną. Gospodarze strzelają na 2:3 i zamiast dążyć do wyrównania, to wbrew pozorom, to myśmy strzelili 4 kolejne bramki i wygrali wysoko mecz, a mogło być jeszcze wyżej, przy lepszej skuteczności, choć boisko w Kromołowie jest dość ciężkie. Dziękuję gospodarzom za mecz i życzę powodzenia.

B Zabrze   KS Zabrze-Grzybowice – Quo Vadis Makoszowy   1:2

Wojciech Strużyna (trener Quo): W końcu udało nam się wygrać. Mecz od początku do końca pod nasze dyktando. Wynik – tylko 1-2, gospodarze zawdzięczają dobrej grze bramkarza i naszej dużej nieskuteczności. Zostały 2 spotkania, po nich przyjdzie czas na podsumowania.

źródło: własne, Rafał Sacha, zaglebie.eu

foto: lokalnapilka.pl

 

TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!

ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO “LOKALNA PIŁKA” OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:

  • MOTOGUM (usługi min. wulkanizacyjne, wymiana tarcz, klocków, filtrów) – DG Łosień
  • SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) – Sławków
  • OKAZJONALNE.EU (piękne i praktyczne wyroby z drewna) – Zakupy On-line (Mysłowice)

 

RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!

 

  Sengam Sport slaskisport.tv