Witamy serdecznie w OPM-ie, czyli w opiniach pomeczowych. Tutaj będą mogli Państwo poczytać opinie pomeczowe zebrane po każdej kolejce ligowej.
Jeśli chcesz się podzielić wypowiedzią pomeczową wyślij ją na naszą skrzynkę:
redakcja@lokalnapilka.pl
Opinie proszę wysyłać do wtorku do godziny 19.00
ZAPRASZAMY !!!
III liga gr. 3 Podlesianka Katowice – Karkonosze Jelenia Góra 2:0
Dawid Brehmer (trener Podlesianki): Dobry mecz w naszym wykonaniu. Duża dyscyplina i determinacja spowodowały, że przez pełne 90 minut mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. Bardzo cieszy fakt, że w ostatnich dwóch spotkaniach nie straciliśmy gola. Twarda i szczelna defensywa jest w naszej misji niezbędna.
IV liga śląska Rozwój Katowice – Podbeskidzie II Bielsko-Biała 0:2
Rafał Bosowski (trener Rozwoju): Gratuluję rywalom 3 punktów. Drużynowo byliśmy dzisiaj mało konkretni, za to Bartek Golik – wielki. Przed rokiem rozegraliśmy bardzo dobry i trudny sezon reorganizacji, zakończony utrzymaniem. Po nim, do Polonii Bytom odszedł Oli Kwiatkowski, a do Podlesia – Kajtek Kunka. Jesienią zaliczyliśmy bardzo dobrą rundę 20-zespołowej, wymagającej ligi. Po niej, z powodu kontuzji straciliśmy Patryka Gembickiego, Kubę Myśliwczyka i Czarka Ziarkowskiego. Dobrze weszliśmy w drugą, trudniejszą rundę, w której zespoły grają o swoje cele. W sobotę pewnie straciliśmy Roberta Woźniaka. Sparingi, treningi, a teraz mecze pokazują nam, jak ciężko mają nasi kolejni wychowankowie, a sytuacja wymaga, że to musi być większa i szybka kadrowa rewolucja. Od lat, żeby przetrwać, wygrywamy Pro Junior System. Olaf Baranowicz przed kilkoma dniami został zaproszony na treningi jednej z drużyn ze szczebla centralnego. Jest bardzo duże zainteresowanie naszymi chłopakami, a to znaczy, że rozwijamy jednostki. Po sezonie znowu „Rozwojowi” wychowankowie trafią do większej piłki. Wprowadzanie, budowa z wychowanków dobrze funkcjonującej, nie schodzącej poniżej dobrego poziomu drużyny oraz promocja indywidualna do większej piłki – to nasze największe sukcesy i cele, o które walczymy i w tym sezonie. Schować pewne trenerskie marzenia do kieszeni nie jest łatwo. Ambicja, ciągła chęć wygrywania powoduje, że będziemy szukać rozwiązań, a nie usprawiedliwień – by ciągle iść do przodu, a od siebie wymagać. Oskarowi Rogoszowi gratuluję debiutu. Szkoda, że w przegranym meczu.
IV liga śląska Row 1964 Rybnik – Drama Zbrosławice 0:2
Dariusz Dwojak (trener Dramy): Zacznę od słów trenera gości po meczu. Spotkanie na poziomie trzeciej ligi, jeżeli taki trener doświadczony to mówi, to trudno jest się nie zgodzić. Mecz na dużej intensywności, od pierwszej do ostatniej minuty. Każda z drużyn chciała ten mecz wygrać bez żadnej kalkulacji. Pierwsze dwadzieścia minut, to bardzo agresywna gra gospodarzy – dwa słupki, ale z minuty na minutę zaczęliśmy grać swoją piłkę i mieliśmy co najmniej dwie sytuacje, z których powinniśmy objąć prowadzenie. Drugą część znowu gospodarze zaczęli odważnie, ale to my mieliśmy z pięciu metrów sytuację bramkową, a gospodarze zagrażali tylko strzałami z dalszej odległości. Ale to najważniejsze przyszło w samej końcówce. Trzy zmiany ofensywne, jakie dokonaliśmy, dały nam trzy punkty. Indywidualne akcje Grzesia Ochwata w końcu przyniosły efekt. W doliczonym czasie, Daniel Liszka po rajdzie lewą stroną dogrywa do Kulińskiego, a ten strzela w samo okienko i zamyka ten bardzo ciekawy mecz. W tym meczu było wszystko, kibice dopingowali mecz przy światłach. My mamy trzy punkty, czego chcieć więcej.
IV liga śląska Sparta Katowice – Polonia Łaziska Górne 3:0
IV liga śląska Piast II Gliwice – Ruch Radzionków 4:1
Marcin Trzcionka (trener Ruchu): Bardzo trudny sprawdzian za nami. Chwała chłopakom, że podjęli rywalizację, próbowaliśmy pokrzyżować rywalom plan łatwych trzech punktów, jednak z ekstraklasową kadrą, nie byliśmy w stanie powalczyć. Pierwszy raz w tej rundzie Piast wystawił tak silny zespół. Przygotowywaliśmy się na mecz na podstawie ostatnich spotkań rywali, jednak cała nasza praca i analiza przeciwnika została wykonana na marne. Boli to tym bardziej, że po wygranej ze Spartą, zespół mocno chciał zbliżyć się do czołowej trójki. Dziękuję każdemu zawodnikowi z osobna za występ. Zamykamy temat soboty i szykujemy się na arcyciekawy mecz z zespołem z naszej ligi – będzie prawdziwe święto piłki nożnej i musimy być gotowi.
IV liga śląska Gwarek Ornontowice – LKS Bełk 0:1
Łukasz Porada (asystent trenera): To był trudny mecz, bo przeciwnik ustawił się nisko, zagęścił środek pola, robiąc skoki presingowe. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli cierpliwie budować akcje i szukać swoich szans. Cieszę się, że udało nam się zachować koncentrację i wykorzystać ten kluczowy moment przy rzucie karnym. Drużyna świetnie pracowała w defensywie, zachowując organizację i cierpliwie czekając na swoją szansę. Strzeliliśmy gola w odpowiednim momencie i potrafiliśmy kontrolować grę do końca. Żałujemy, ze po przerwie nie podwyższyliśmy prowadzenia po strzale Wojtka Raska, ale tego dnia świetnie dysponowany był bramkarz z Gwarka. Jestem dumny z całego zespołu. Wykazaliśmy się konsekwencją i dojrzałością w tym meczu. Derby to zawsze wyjątkowe spotkanie pełne emocji, walki i determinacji. Wczoraj pokazaliśmy charakter i jakość, które pozwoliły nam sięgnąć po upragnione zwycięstwo. Wygraną dedykujemy Maćkowi Kolasie, który już niedługo wraca do nas po operacji!
IV liga śląska Gwarek Tarnowskie Góry – Raków II Częstochowa 0:6
Adam Krzęciesa (trener Gwarka): Zagraliśmy bardzo dobry mecz, szczególnie w pierwszej połowie. Nie pozwalaliśmy drużynie gości na zbyt wiele i stwarzaliśmy sytuacje, które powinny zakończyć się bramkami. Raków stworzył dwie i strzelił dwie bramki, bo jakość ofensywną mieli ogromną. Po przerwie, chcieliśmy odrabiać straty i w 3 minucie dostaliśmy bramkę na 0:3, która trochę zabiła mecz. Chłopcy dali z siebie dziś bardzo dużo, ale na Raków wzmocniony zawodnikami z ekstraklasy to było za mało. Wynik nie odzwierciedla tego, co się działo, ale dla Nas to już historia. Musimy spróbować wygrać kolejne spotkania.
Dariusz Klacza (trener Rakowa II): Zagraliśmy kolejny kompletny mecz. Byliśmy zdyscyplinowani w każdej fazie gry. Dziękuję zawodnikom za wiarę w tą drogę, którą obraliśmy. Oni naprawdę bardzo mocno pracują, żeby grać takie mecze i osiągać takie wyniki.
V liga gr.1 Znicz Kłobuck – Szczakowianka Jaworzno 1:0
Damian Krajanowski (trener Szczakowianki): Dziś po raz kolejny tracimy bramkę po rzucie karnym i przegrywamy mecz na boisku wicelidera. Z perspektywy całego spotkania, drużyna Znicza stworzyła sobie więcej dogodnych sytuacji do strzelenia bramki, ale my wyszliśmy z nich obronną ręką. Nie chciałbym oceniać pracy sędziego, ani w jakikolwiek sposób usprawiedliwiać tej porażki, ale w pierwszej połowie, gdy na boisku był bezbramkowy remis, sędzia mógł usunąć z boiska zawodnika gospodarzy, który faulował mojego zawodnika tuż przed polem karnym, gdy ten wychodził praktycznie sam na sam z bramkarzem. Od 50. minuty próbowaliśmy odwrócić losy spotkania i do ostatniego gwizdka dążyliśmy do zdobycia wyrównującego gola w tym spotkaniu. Mieliśmy ku temu co najmniej dwie okazje, z których jedną powinniśmy zamienić na bramkę. Musimy jednak przełknąć gorycz tej porażki i uznać wyższość rywala w dniu dzisiejszym. Dziękuję moim zawodnikom za wysiłek, jaki włożyli w ten mecz. Naprawdę walczyli do ostatniej sekundy o to, aby przywieźć do Jaworzna chociaż jeden punkt. Na zakończenie chciałbym podkreślić, że to już czwarty mecz, w którym nie tracimy bramek z gry, a tracimy je po rzutach karnych, których w każdym z tych spotkań można było uniknąć. To jest jeden z elementów, nad którymi musimy popracować, aby myśleć o korzystnych wynikach w kolejnych meczach o ligowe punkty.
V liga gr.1 Śląsk Demarko Świętochłowice – Szombierki Bytom 2:5
Arkadiusz Spiolek (trener Śląska): Wiedzieliśmy, że czeka nas wymagające spotkanie. I tak już trudne zadanie, stało się jeszcze trudniejsze w chwili, gdy przed meczem z powodów zdrowotnych wypadło 6 zawodników, do tego jedna pauza za kartki. Niestety, tak to w piłce czasem bywa i trzeba się z tym zmierzyć. Do 20 minuty mecz był wyrównany, kolejnych 25 minut to przewaga Szombierek i brak utrzymania się przy piłce na połowie przeciwnika z naszej strony. Po przerwie, musieliśmy odrabiać 2 stracone bramki. Mecz w pewnym momencie się wyrównał, osiągnęliśmy kontakt na 2:3, przeciwnik otrzymał czerwoną kartkę. Otwarliśmy się czując, że możemy zdobyć punkty, jednak otrzymaliśmy cios w postaci bramki na 2:4. Mimo wszystko stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką rywala i do końca graliśmy o zdobycz punktową. Bramka na 2:5 w ostatniej minucie postawiła kropkę nad “i”. Przeciwnik w tym meczu był od nas lepszy, musimy to uznać i walczyć o zwycięstwo w kolejnych spotkaniach.
V liga gr.1 Zagłębie II Sosnowiec – Skra II/Płomień Częstochowa 5:3
Grzegorz Bąk (trener Zagłębia II): Przede wszystkim chciałbym podziękować MOSiR-owi, gdyż mogliśmy w piątek potrenować na płycie Stadionu Ludowego i przyzwyczaić się do tych przestrzeni. Boisko było zresztą bardzo dobrze przygotowane. Mecz mógł się podobać, grały dwa zespoły mocno zaangażowane. Cieszy to, że zawodnicy, którzy wchodzą do nas z drużyny A1 fajnie się rozwijają. Mieliśmy debiut Filipa Wołodkiewicza i jego gol. To był ciekawy mecz z dużą ilością fajnych akcji. Będziemy mocno pracować nad naszą grą w obronie, by lepiej bronić.
V liga gr.1 Zieloni Żarki – AKS Mikołów 2:2
Marcin Domagała (trener AKS): Słaby mecz zwłaszcza w 1 połowie. Byliśmy wolni i przewidywalni, a w dodatku nasz brak skupienia kosztował nas bramkę z rzutu rożnego. Po przerwie, mecz był już bardzo otwarty, przeciwnik wykorzystał drugi (wątpliwy) rzut karny i w 86 minucie zrobiło się 2:0. Dopiero wtedy nasza reakcja była właściwa, strzeliliśmy w 5 minut 2 gole, a mieliśmy piłkę meczową na 3:2. Niestety, pomimo emocjonującej końcówki, uważam, że zawiedliśmy jako zespół i z tego punktu nie możemy się cieszyć.
V liga gr.1 Ruch II Chorzów – Orzeł Miedary 3:4
Roland Kandzia (trener Orła): Bardzo dobry mecz z naszej strony mimo, iż mieliśmy duże braki kadrowe. Dodatkowo przed meczem dotarła do nas informacja o śmierci taty jednego z naszych zawodników, któremu składamy jeszcze raz kondolencje. Graliśmy w tym spotkaniu z pasją, zaangażowaniem i oddając całe serce na boisku. Bardzo dobrze broniliśmy i staraliśmy się być konkretni z przodu. Do doliczonego czasy pierwszej połowy prowadziliśmy 2:0, po składnych zespołowych akcjach. Niestety, wtedy nastąpiła chwila dekoncentracji i darujemy Ruchowi rzut karny, który oni strzelają. Chwilę po wyjściu na drugą połowę strzelamy na 3:1. Kolejne 2 bramki strzela Ruch, w tym jedną po kontrowersyjnym rzucie karnym. Na szczęście w końcówce pokazujemy charakter oraz grę do końca i strzelamy zwycięską bramkę. Jeszcze raz gorące brawa i podziękowania dla całej drużyny, bo mimo ogromu przeszkód przed i w trakcie meczu dajemy z siebie wszystko, gramy razem jako drużyna, walczymy jeden za drugiego i dzięki temu zasłużenie zgarniamy 3 punkty.
V liga gr.1 Odra Miasteczko Śląskie – Silesia Miechowice 2:1
Marek Suker (trener Silesii): Bardzo żałujemy tego meczu, gdyż był to mecz, uważam co najmniej na remis. Wyrównana walka z obu stron, tracimy bramkę głową po rzucie rożnym, po chwili wyrównujemy i w I połowie obie drużyny wypracowują jeszcze po 1 bardzo dobrej sytuacji bramkowej, ale ta odsłona kończy się wynikiem 1-1. W drugiej połowie uważam, że my byliśmy bliżej bramki dającej prowadzenia, ale straciliśmy gola znowu głową, po wrzutce z rzutu wolnego w samej końcówce meczu. My Odrę przepchnęliśmy 2-1 w końcówce u siebie, teraz oni nas w Miasteczku. Suma szczęście w piłce zazwyczaj wychodzi na 0. Na pocieszenie muszę powiedzieć, że zagraliśmy bardzo dobry mecz, a chłopcy pokazali duże zaangażowanie. Problemem jest to, że za to się punktów nie dostaje i drużyny nie utrzymuje, ale mamy jeszcze 11 meczy i grając z takim zaangażowaniem jesteśmy w stanie osiągnąć nasze cele.
V liga “Magic Sport” Małopolska Zachód Jutrzenka Giebułtów – KS Chełmek 2:2
Piotr Pierścionek (trener KS): Mój zespól zagrał bardzo dobrze taktycznie pierwszą część meczu. Przyjemnie było patrzeć, jak zawodnicy podejmowali właściwe decyzje do działania w każdej fazie gry. Myślę, że ta kompleksowość pozwoliła wypracować nam przewagę dwubramkową, którą niestety straciliśmy w drugiej połowie – troszkę za bardzo się “rozszczelniliśmy” taktycznie. Przeciwnik zbierał dużo więcej drugich piłek, z których napędzał swoje ataki. Jak bym miał wskazać przyczynę utraty kontroli nad meczem, to zwróciłbym właśnie na ten aspekt. Podłoże naszej troszkę słabszej dyspozycji w drugiej połowie ma swoje uzasadnienie, ale zostawię je sobie dla siebie i dla zespołu. W gruncie rzeczy zagraliśmy całkiem dobre dwa spotkania na wiosnę. Punktów za wiele nie przybyło, ale jestem spokojny, że z takim podejściem, nastawieniem zespołu będziemy punktować w kolejnych meczach. Liczę, że zrobimy to już od najbliższego meczu u siebie z Wegrzcanką. Dziękuję mojej drużynie, za ogrom serca włożony w tą rywalizację. Na tyle ile mogliśmy zagraliśmy. Fajna lekcja na przyszłość – przetrzymać napór ofensywny gospodarzy do takiej fazy meczu, żeby wybić przeciwnikowi z głowy wiarę, w doprowadzenie do korzystnego rezultatu. Mam inteligentny zespół. Wierzę, że chłopcy wyciągną właściwe wnioski, walczymy dalej!
LO 1 Bytom-Zabrze Burza Borowa Wieś – Gwiazda Chudów 3:0
Daniel Kaczor (trener Gwiazdy): Kolejne spotkanie, gdzie nie wyglądamy jak drużyna, która walczy o utrzymanie. Jesteśmy wystraszeni, mało agresywni, gramy za daleko od przeciwnika. Burza, jako drużyna prezentowała wyższą kulturę gry i wygrała zasłużenie. Nam pozostaje czekać na mecze z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie i w tych właśnie meczach udowodnić swoją wyższość oraz pokazać, że miejsce w lidze okręgowej nam się należy. Małym usprawiedliwieniem może być fakt, że nie możemy zagrać kolejnych meczy w podobnym składzie personalnym. Praca, kursy trenerskie, kontuzje i wiele innych nie pozwala złapać stabilności, ale to problem większości drużyn na tym poziomie rozgrywek, więc nie ma co się tłumaczyć. Sytuacja jest ciężka, ale meczy jest sporo i nie wszystko jeszcze stracone. Dopóki będą matematyczne szanse trzeba pracować, wierzyć i na każde kolejne spotkanie wychodzić z czystą głową, żeby jak najlepiej się zaprezentować.
LO 1 Bytom-Zabrze LKS Żyglin – ŁTS Łabędy 3:2
Denis Zubek (asystent trenera ŁTS): W miniony weekend zmierzyliśmy się z drużyną LKS Żyglin – zespołem, który w przeszłości sprawiał nam sporo problemów. Wiedzieliśmy, że od pierwszego gwizdka musimy być w pełni skoncentrowani. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu solidna – konsekwentnie realizowaliśmy założenia i kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Niestety, po przerwie zabrakło nam odpowiedniego skupienia, co rywale wykorzystali, zdobywając piękną bramkę. Od tego momentu musieliśmy gonić wynik, ale przez długi czas nie potrafiliśmy wrócić na właściwe tory. W końcówce rzuciliśmy się do odrabiania strat, udało nam się zdobyć dwie bramki, ale to nie wystarczyło, by wywalczyć punkty. Mimo wszystko widzieliśmy w naszej grze pozytywne momenty, które będziemy chcieli przełożyć na kolejne mecze.
LO 1 Bytom-Zabrze Sośnica Gliwice – Gwarek Zabrze 2:1
Łukasz Gad (trener Sośnicy): Mądry, pragmatyczny mecz w naszym wykonaniu. Byliśmy nastawieni na cel, który został zrealizowany. Gratulacje i wielkie brawa dla całego zespołu!
LO 1 Bytom-Zabrze Górnik Bobrowniki Śląskie – MOSiR Sparta Zabrze 3:3
Sławomir Andrzejaszek (trener MOSiR): Nie jest przypadkiem, że Górnik Bobrowniki są wiceliderem. Jest to zespół, który na swoim boisku potrafi narzucić swój styl gry, ale my się sprzeciwiliśmy bardzo mocno. Chłopcy walczyli o każdy metr boiska i byliśmy blisko zwycięstwa. Szacun dla chłopaków. Szanujemy ten punkt, bo jest to punkt zdobyty na bardzo ciężkim terenie.
LO 3 Racibórz-Rybnik Górnik Radlin – Płomień Połomia 1:1
Piotr Hauder (trener Górnika): Mecz w pierwszej połowie pod nasze dyktando. Strzelamy w 16 minucie gola. Szydłowski zagrał do lewej strony prostopadle do wbiegającego Pielorza, ten na szybkości ominął obrońcę i zagrał wzdłuż bramki do nadbiegającego na długi słupek Błażejewskiego, a ten planowanym strzałem po ziemi nie dał szans bramkarzowi. W drugiej połowie moi zawodnicy zagrali bojaźliwie, a przeciwnik siłą woli strzelił gola w 89 minucie. Mieliśmy jeszcze sytuację meczową, ale 15 letni Kamil Gielnik niestety nie trafił do bramki z 15 metra. Drużyna zagrała dwie różne połowy. Pierwsza odważnie, stwarzając dużo sytuacji bramkowych, ale nie zamienionych na gola. W drugiej połowie młodość i brak doświadczenia nie pomogły w podwyższeniu wyniku, a niestety dekoncentracja w końcówce doprowadziła do utraty gola i straty 2 punktów.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Pogoń Imielin – Sarmacja Będzin 3:1
Robert Gąsior (trener Pogoni): Mecz ułożył nam się bardzo dobrze, bo strzelamy bramkę z rzutu wolnego pośredniego już w 4 minucie, po błędzie bramkarza, który łapie piłkę do rąk po podaniu swojego kolegi. Potem goście przeważają, ale nie potrafią na szczęście swoich sytuacji zamienić na bramkę, jednakże po błędzie naszego obrońcy, który nie zrozumiał się z bramkarzem tracimy frajerską bramkę, która nie powinna nam się przytrafić. Na szczęście w dalszej części pierwszej połowy gra się wyrównała i strzelamy bramkę z rzutu karnego, po ewidentnym faulu bramkarza na naszym napastniku. Po przerwie Sarmacja rzuciła się na nas, ale perfekcyjna kontra naszego zespołu kończy się bramką i prowadzimy 3:1. Po tej bramce gościom uszło powietrze, a my kontrolowaliśmy grę i mieliśmy 100% okazję na podwyższenie wyniku, ale na posterunku był bramkarz gości. Chwała chłopakom za ten mecz, gdyż dali siebie 100% i tak musimy grać, żeby spokojnie się utrzymać, a mecze łatwiejsze nie będą. Bardzo ważne 3 punkty z dobrą drużyną, a teraz przygotowujemy się już do meczu z Wojkowicami.
Michał Pluta (trener Sarmacja): Mecz kuriozum. Przeciwnik oddał jeden strzał na bramkę i wygrał 3:1. Zabrakło dzisiaj koncentracji w obronie całego zespołu. Praktycznie podarowaliśmy wszystkie 3 bramki przeciwnikowi, którego taktyka polegała wybić piłkę jak najmocniej do przodu. Tym bardziej boli taka porażka. Tego dnia, niestety wystarczyło to, żeby nas pokonać. Po dziewięciu meczach bez porażki, dostaliśmy dzisiaj zimny prysznic. Wyciągniemy wnioski z tego meczu, wiemy, gdzie popełniliśmy błędy i dalej idziemy swoim torem. Mamy młody zespół i dzięki takiemu spotykaniu mamy kolejną lekcję futbolu. Doświadczenie zdobyte dzisiaj, wpłynie pozytywnie na drużynę. I w następnych meczach będziemy mocniejsi.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Górnik Wojkowice – Urania Ruda Śląska 2:1
Mateusz Mańdok (trener Górnika): Trudny mecz walki. Mimo przewagi w posiadaniu piłki w pierwszej połowie, udało się stworzyć tylko jedną bardzo dobrą okazję do strzelenia gola. Niestety niewykorzystaną. Fatalnie zaczynamy drugą część i już po 40 sekundach tracimy gola. Reagujemy pozytywnie i w 60 minucie prowadzimy już 2-1 po dwóch pewnie wykorzystanych rzutach karnych, które były efektem naszej znacznej przewagi w tym okresie czasu. Końcowe minuty to dość chaotyczne próby gospodarzy, by doprowadzić do wyrównania. Mimo ambitnej ich postawy, nie stworzyli sobie już żadnej dogodnej okazji, a usilne próby wymuszania na sędziach korzystnych dla nich decyzji, też nie przyniosły im efektu.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Niwy Brudzowice – Warta Zawiercie 4:2
Rafał Sadowski (trener Niw): Gratulacje dla drużyny. Świetny mecz w wykonaniu zawodników, pierwsza połowa wręcz koncertowa, oby tak dalej.
Bartosz Zachara (trener Warty): Mecz rozpoczął się dla naszego zespołu w sposób daleki od optymalnego. Po pierwszej połowie przegrywaliśmy aż 4:0, jednak mimo niekorzystnego wyniku, trudno powiedzieć, że nasza gra była całkowicie nieudana. Przeciwnik wykazał się niezwykłą skutecznością i bezwzględnie wykorzystywał nasze błędy. Niestety, szybka utrata pierwszej bramki wprowadziła nerwowość w nasze szeregi, co doprowadziło do zbyt pochopnych prób odrabiania strat. W efekcie nadzialiśmy się na skuteczne kontry gospodarzy, które bezlitośnie zamieniali na bramki. Z czasem odzyskaliśmy kontrolę nad grą, długo utrzymując się przy piłce, lecz brakowało nam konkretów w ofensywie. Mimo kilku dobrych okazji nie udało się zdobyć bramki przed przerwą, co mogłoby wpłynąć na dalszy przebieg meczu. W drugiej połowie, to my byliśmy stroną dominującą. Przeciwnik, świadomy korzystnego wyniku, cofnął się głęboko i skupił się na defensywie, sporadycznie opuszczając własną połowę boiska. W takich warunkach trudno było o skuteczne przełamanie linii obronnej, jednak pokazaliśmy dobrą organizację gry i zaangażowanie. Podsumowując, choć wynik meczu może sugerować jednostronne starcie, w rzeczywistości było inaczej. Nasz młody zespół, składający się w większości z zawodników z Zawiercia, wciąż się rozwija i zdobywa cenne doświadczenie. Fakt, że w pierwszym składzie wystąpiło pięciu zawodników poniżej 20. roku życia, a 16-letni Karol Gajek zaliczył swój drugi występ w rundzie (tym razem 45 min.), świadczy o konsekwentnym stawianiu na rozwój młodzieży. Jesteśmy na etapie budowy drużyny i zdajemy sobie sprawę, że wahania formy będą występować. Mimo to progres w grze jest widoczny, a w porównaniu z poprzednim sezonem, w którym walczyliśmy o utrzymanie, obecna pozycja w środku tabeli i bezpieczna przewaga nad strefą spadkową są dowodem na to, że idziemy we właściwym kierunku. Cierpliwość i konsekwencja w pracy nad zespołem z pewnością zaowocują w przyszłości.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Ostoja Żelisławice – Jastrząb Bielszowice 1:4
Damian Sołtysik (trener Ostoi): Pierwszy mecz u siebie w rundzie wiosennej, niestety nie zaliczymy do udanych. Początek meczu i szybko stracone dwie bramki. Próbowaliśmy w pierwszej połowie złapać kontakt, lecz przeciwnik dobrze się bronił. W drugiej połowie, znów kolejny błąd i strzelamy sobie bramkę i mecz został praktycznie zamknięty. Mimo, że to my częściej utrzymywaliśmy się przy piłce, to przeciwnik wykorzystał nasze błędy. Chłopcy grali do końca, czego efektem była bramka strzelona dla nas w końcówce. Nie tak wyobrażaliśmy sobie inaugurację na swoim boisku, lecz taka jest piłka i trzeba przyjąć tą porażkę z pokorą i wyciągnąć wnioski. Na pewno, w kolejnym meczu dojdzie do kilku zmian w składzie. Będziemy szukać rozwiązań, aby drużyna zaczęła wygrywać mecze, ponieważ punkty są nam bardzo potrzebne.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Wawel Wirek – Slavia Ruda Śląska 5:0
Marcin Rejmanowski (trener Slavii): Mecz, po którym ciężko napisać coś mądrego. Porażkę biorę na siebie, Wawel był bardzo skuteczny w ofensywie i wygrał zasłużenie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Arkowi i Denisowi. Trzymajcie się chłopaki.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Unia Kosztowy – CKS Czeladź 0:0
Łukasz Skrzypek (asystent trenera CKS): Niestety, tylko remis i nie jest to dobra informacja dla nas. Trochę obawiałem się tego meczu z różnych względów. Przed wszystkim w głowie miałem mecz, który rozgrywaliśmy rok temu na Kosztowach i zakończył się zwycięstwem 1:0 w końcowych minutach, więc wiedzieliśmy, że ten mecz też będzie ciężki. Na prawdę nie rozumiem, dlaczego drużyna Unii ma tak mało punktów, gdzie pokazali, jak waleczni, zdeterminowani i groźni potrafią być. Prawda jest taka, że gdyby nie było niespodzianek, bo tak można nazwać ten wynik – patrząc choćby na tabelę, piłka nożna byłaby przewidywalna i już przed ligą można by powiedzieć kto awansuje, a kto spadnie, a jak się okazuje piłka nożna jest nieprzewidywalna i to pokazują wyniki na najwyższym poziomie, a co dopiero tu u nas na lokalnym podwórku, gdzie jakby nie patrzeć jesteśmy amatorami. Co do samego meczu, wielka szkoda nie wykorzystanego rzutu karnego, bo to był taki mecz, gdzie gdybyśmy strzelili mogłoby się skończyć 1:0, natomiast później mecz był na tyle otwarty, że to Unia miała naprawdę dobre sytuacje w końcówce, aby przechylić wynik na swoją korzyść. Parę rzeczy nie zagrało u nas w zespole, musimy sobie porozmawiać o tym, przygotować się do kolejnego meczu i myślimy tylko o zwycięstwie.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Górnik Piaski – SKS Łagisza 2:3
Piotr Wybański (trener SKS): Dzisiaj mieliśmy prawdziwy rollercoaster emocji na boisku, który pozostanie w naszej pamięci na długo. Zdecydowanie pierwsza połowa była najlepszą, jaką zagraliśmy w tym sezonie. Zdominowaliśmy Górnika Piaski, kontrolując tempo gry, dobrze reagując po każdej stracie piłki i skutecznie atakując, czego efektem były strzelone trzy bramki, w przeciągu 5 minut autorstwa Mateusza Kellera dwie oraz jedna Aullbecka. Szkoda, że po naszym błędzie w 40. minucie w zupełnie niegroźnej sytuacji straciliśmy bramkę, co zmieniło dynamikę meczu. To była naprawdę niepotrzebna strata, która mogła nas kosztować więcej. Dodatkowo, w 44. minucie, Gaweł, który rozgrywał bardzo dobre spotkanie, doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. W jego miejsce wszedł Gładecki, który w 85. minucie również doznał kontuzji i musiał zejść z boiska. Druga połowa to była już zupełnie inna gra. Górnik Piaski próbował za wszelką cenę odrobić straty, ale muszę przyznać, że mimo trudnych warunków, drużyna nie poddała się. Niestety, sędzia w 74. minucie podyktował dla rywali rzut karny, który był dla mnie kontrowersyjny – nie wiem, za co dokładnie ta decyzja została podjęta. Niemniej jednak, po stracie drugiej bramki musieliśmy się bronić do końca. Mimo, że prowadziłem drużynę z trybun, drużyna wykazała ogromną determinację i odpowiedzialność, aby utrzymać wynik. Zawodnicy dali z siebie wszystko, w szczególności w obronie, gdzie trzymaliśmy rywali z dala od naszej bramki, a także w ataku, gdzie czekaliśmy na każdą możliwość kontrataku. Z perspektywy całego meczu muszę powiedzieć, że zasłużenie wygraliśmy. Mimo trudnych okoliczności, takich jak kontuzje, czy kontrowersyjny rzut karny, drużyna wykazała się dużym profesjonalizmem i charakterem. To zwycięstwo na pewno doda nam pewności siebie na przyszłość, ale musimy wyciągnąć wnioski, zwłaszcza w kwestii koncentracji i unikania błędów, które mogą kosztować nas utratę bramek. Z pewnością przed nami jeszcze wiele pracy, ale ten mecz pokazał, że nasza drużyna ma potencjał i potrafi walczyć, niezależnie od sytuacji na boisku.
LO 4 Katowice – Sosnowiec GKS II Katowice – Cyklon Rogoźnik 6:0
Adrian Napierała (trener GKS): Mecz jak większość naszych spotkań u siebie. Przeciwnik broniący bardzo nisko i czekający na kontry. Wynik okazały dla nas, bo byliśmy skuteczni w tym meczu i wykorzystaliśmy stworzone sytuacje. Przed nami trudny wyjazd do Rudy Śl. na mecz ze Slavią, która na własnym boisku dla każdego zespołu jest groźna tym bardziej, że zaznała bolesnej porażki w derbach i będą chcieli się zrehabilitować. My, musimy mentalnie się przestawić, bo to nie będzie takie spotkanie jak u siebie, że będziemy swobodnie operować piłką.
LO 5 Bielsko-Biała – Tychy Soła Kobiernice – MKS Lędziny 1:1
Zbigniew Janik (asystent trenera MKS): Bardzo słaba pierwsza polowa w naszym wykonaniu, mamy problemy z dokładnym podaniem, przyjęciem. Stwarzamy sobie tylko jedną dogodną sytuację na strzelenie bramki. Gospodarze zaskoczyli nas swoim zaangażowaniem i walką. Druga połowa to zawodnicy Kobiernic strzelają nam bramkę, po złym ustawieniu naszego bramkarza, dało nam to kopa i wzięliśmy się za odrabianie strat, ale niestety bramka gospodarzy jak zaczarowana. Wesecki trafia w poprzeczkę, dogodna sytuacja Majewskiego i Holoczka. Dopiero strzelamy gola w ostatniej akcji meczu, za sprawą Ingrama. Niestety, tracimy dwa punkty, ale też musimy uszanować ten jeden.
LO 5 Bielsko-Biała – Tychy Podbeskidzie III Bielsko-Biała – JUW-e Jaroszowice 8:0
Grzegorz Chrząścik (trener JUW-e): Ciężko coś dobrego powiedzieć o meczu, gdy widzimy dotkliwy dla nas rezultat. Można by było wytłumaczyć, że niedziela rano po zmianie czasu nie była przychylnym terminem, ale tak naprawdę trzeba docenić rywala. Młodzież z Podbeskidzia od początku meczu wyglądała, jak drużyna nie pasująca do poziomu tej ligi. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu, wykorzystując nasze błędy punktowali nas jak doświadczony bokser. Nam zostaje tylko dobrze przygotować się do następnego meczu i zrehabilitować.
A Oświęcim Soła Łęki – Iskra Brzezinka 2:5
Rafał Skrzypek (trener Iskry): Jechaliśmy do Łęk z nadzieją, na osiągnięcie korzystnego wyniku. W pewnym sensie chłopaki chcieli się zrewanżować gospodarzom, za sromotną porażkę z zeszłej rundy. Już podczas rozgrzewki widziałem u każdego zawodnika skupienie i chęci do gry. Niestety, podobnie jak tydzień temu, szybko tracimy bramkę i po raz kolejny musimy gonić wynik. Stracony gol jeszcze bardziej nakręcił zespół, który rzucił się do odrabiania strat. W tej części połowy udało nam się doprowadzić do remisu i zejść z jednobramkowym prowadzeniem do przerwy. 15 minut odpoczynku, mowa motywacyjna, skorygowanie błędów z pierwszej połowy i z wiarą drużyna wyszła na drugą połowę. Graliśmy wyżej na połowie przeciwnika, przez co w pewnym momencie zespół gospodarzy korzystał na kontratakach, stwarzając sobie dwie, trzy sytuacje, z czego zdołał strzelić bramkę wyrównującą. Drużyna nie załamała się tym faktem i nadal próbowaliśmy tworzyć sytuacje. Piękna bramka zawodnika, który wszedł z ławki – Czarnika – była momentem przełomowym tej połowy. Uwierzyliśmy i nadal chcieliśmy iść za ciosem po kolejne bramki. Nie cofnęliśmy się, by bronić jednobramkowej zaliczki. Mnie, jako trenera bardzo to cieszy, że zespół gra odważnie. Drużyna jest dobrze przygotowana do rundy, fizycznie wytrzymujemy trudy meczów, przez co strzelamy dużo bramek przed końcowym gwizdkiem. Martwią mnie natomiast kontuzje, choroby, absencje kadrowe, przez co w każdym meczu – łącznie z grami kontrolnymi – musiałem i muszę dokonywać korekt w składzie. Cieszy natomiast fakt, że Ci zawodnicy, którzy są dostępni, pokazują pełen profesjonalizm i zaangażowanie podczas występów ligowych, jak i jednostkach treningowych. Cieszymy się z tego, że po części udało nam się zrewanżować drużynie Soły Łęki za zeszłą rundę. Już nie możemy doczekać się kolejnego weekendu i kolejnej potyczki ligowej.
A Oświęcim Iskra Brzezinka – Sygnał Włosienica 1:0
Rafał Skrzypek (trener Iskry): Podczas tygodniowych przygotowań, uczulałem chłopaków, przed jakimkolwiek myśleniem, że mecz sam się wygra. Patrząc na wynik, można by było zapytać, dlaczego zwycięstwo tak słabo przekonujące? Uważam, że rezultat powinien być dużo bardziej okazalszy, gdybyśmy wykorzystali wszystkie nasze sytuacje. Tego dnia, skuteczność pozostawiała wiele do życzenia, podobnie jak stan murawy. Większość część meczu spędziliśmy na połowie rywala. Drużyna starała się tworzyć sytuacje i w pewnym stopniu nam to się udawało, lecz tak jak już wspominałem, bez finalizacji bramkowych. Udało się raz, po którym to dopisujemy kolejne trzy punkty w tej rundzie. Nie mamy zamiaru się katować, bo zrealizowaliśmy to, co sobie zakładaliśmy przed meczem. Celem było zwycięstwo i ten cel został wykonany. Nad skutecznością popracujemy podczas tego tygodnia.
A Racibórz Kolejarz Chałupki – Buk Rudy Wielkie 3:0
Tomasz Bok (trener Buk): Pojechaliśmy na spotkanie do lidera w mocno okrojonym składzie, mimo wszystko wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie nawiązać równorzędną walkę. Niestety, wszystkie bramki padły po stałych fragmentach gry, w których nie potrafiliśmy powstrzymać przeciwnika. Musimy sobie jasno powiedzieć, że zrobiliśmy ogromne błędy przy tych bramkach, w taki sposób nie można bronić, przeciwnik bezlitośnie wykorzystał nasze błędy. Mieliśmy swoje okazje przy stanie 1:0, ale niestety nie potrafiliśmy ich wykorzystać, a grając z liderem na wyjeździe musisz wykorzystać nawet przysłowiowe “pół sytuacji”. Próbowaliśmy do końca odwrócić losy spotkania, ale niestety, w tym dniu nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Na pewno szkoda tego meczu, ponieważ przy lepszej grze obronnej i w pełnym składzie, moglibyśmy pokusić się o niespodziankę. Przed nami kolejne ważne spotkania i musimy zrobić wszystko, aby w tych meczach zapunktować.
A Sosnowiec AKS 1917 Niwka – UKS Sławków 3:3
Sebastian Gzyl (trener AKS): Szkoda tego remisu. Mimo dobrej gry, zdecydowanie za łatwo tracimy bramki. Musimy to poprawić i to już od najbliższego meczu.
A Sosnowiec Unia Ząbkowice – Łazowianka Łazy 2:1
Krystian Białkowski (trener Unii): Mecz rozpoczynamy znakomicie. Zdobywamy dwie szybkie bramki, niestety nasza skuteczność nie pozwala zamknąć tego meczu w pierwszej połowie, pomimo wielu okazji. Druga połowa to mecz walki. Cieszymy się z 3 punktów.
A Majer Zabrze Gwarek II Ornontowice – Sokół Łany Wielkie 1:3
Jerzy Weroński (trener Sokoła): Mecz z Gwarkiem II Ornontowice był spotkaniem, które stało na dobrym poziomie piłkarskim, gdzie obie drużyny chciały grać w piłkę i dążyły do wygranej. W I połowie my dwukrotnie, a Gwarek raz sfinalizował swoje akcje i do przerwy 2-1 dla nas. Po przerwie szybko strzelamy na 3-1 bezpośrednio z rzutu wolnego i do końca kontrolujemy spotkanie. Zasłużenie wygrywamy spotkanie na trudnym terenie.
źródło: własne, RaSa, Rozwój Katowice Facebook, zaglebie.eu
foto: lokalnapilka.pl
TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!
ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO “LOKALNA PIŁKA” OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:
MOTOGUM (usługi min. wulkanizacyjne, wymiana tarcz, klocków, filtrów) – DG Łosień
SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) – Sławków
OKAZJONALNE.EU (piękne i praktyczne wyroby z drewna) – Zakupy On-line (Mysłowice)
RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!