Witamy serdecznie w OPM-ie, czyli w opiniach pomeczowych. Tutaj będą mogli Państwo poczytać opinie pomeczowe zebrane po każdej kolejce ligowej.
Jeśli chcesz się podzielić wypowiedzią pomeczową wyślij ją na naszą skrzynkę:
redakcja@lokalnapilka.pl
Opinie proszę wysyłać do wtorku do godziny 19.00
ZAPRASZAMY !!!
Betclic III liga gr. 3 Miedź II Legnica – Sparta Katowice 2:3
Tomasz Wróbel (trener Sparty): Bardzo dobry mecz z obydwóch stron. Przyjechaliśmy na bardzo ciężki teren. Gospodarze postawili nam bardzo wysoko poprzeczkę, dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni, że wyjeżdżamy z Legnicy z 3 punktami. Nasza Drużyna pokazała ogromną determinację, wolę walki i nieustępliwość oraz walkę o każdą piłkę, do ostatniej akcji meczu. Cieszy mnie rywalizacja w drużynie, każdy walczy o swoje minuty. Zawodnicy, którzy weszli dziś z ławki, także pokazali jakość. Cieszą także udane debiuty młodych zawodników, którzy debiutowali na poziomie 3 ligi.
Betclic III liga gr. 3 MKS Kluczbork – Skra Częstochowa 1:1
Dariusz Klacza (trener Skry): Jechaliśmy do Kluczborka pewni swojego planu, oczywiście z dużym szacunkiem do zespołu MKS-u. Ten mecz miał różne moment. Uważam, że na pewno kontrolowaliśmy ten mecz, przede wszystkim w fazie obrony, ale mieliśmy również niezłe zachowania w fazie ataku. Niestety, w 83 minucie zostajemy skrzywdzeni przez sędziego i otrzymujemy zamiast ewidentnego karnego drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. To był dla nas trudny moment, zakończony strzałem przeciwnika z 30 metrów. Szanujemy punkt, ale do 83 minuty mieliśmy nadzieję na komplet.
InterHall IV liga śląska Drama Zbrosławice – Piast Gliwice 2:0
Dariusz Dwojak (trener Dramy): Bardzo dobre spotkanie z obydwu stron. Pierwsza połowa w wykonaniu Piasta bardzo intensywna, szybko operowali piłką, wybiegani i mieli swoje sytuacje. My też mogliśmy zdobyć bramki, ale remis do przerwy sprawiedliwy. Na drugą połowę dokonujemy jednej zmiany ofensywnej i zaczynamy drugą część od sytuacji bramkowej i z minuty na minutę przejmujemy inicjatywę. Zdobywamy dwie bramki i możemy podwyższyć wynik. Druga połowa w mojej ocenie, to pełna dominacja naszej drużyny. Po piłkarsku zabiegaliśmy drużynę Piasta i zasłużenie wygraliśmy.
InterHall IV liga śląska Podlesianka Katowice – Polonia Łaziska Górne 2:0
Dawid Brehmer (trener Podlesianki): Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa i ważnych trzech punktów. Uważam jednak, że powinniśmy byli rozstrzygnąć spotkanie wcześniej, bo stworzyliśmy wiele sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. W końcówce zabrakło nam spokoju, ale zespół zachował koncentrację w defensywie i nie pozwolił rywalowi – może poza jedną sytuacją – poważniej zagrozić naszej bramce. Cieszy gra na zero z tyłu oraz konsekwentne kreowanie akcji ofensywnych. Jest nieźle, ale dalej mamy nad czym pracować.
Piotr Mrozek (trener Polonii): Nie zasłużyliśmy w tym meczu na porażkę. Tyle tylko, że Nasze błędy napędzały przeciwnika i niestety niemiłosiernie je wykorzystywano.
InterHall IV liga śląska Znicz Kłobuck – Ruch Radzionków 3:0
Marcin Trzcionka (trener Ruchu): Nie ma żadnego wytłumaczenia naszej porażki. Mamy plan na mecz, wyglądamy dobrze, mając kilka sytuacji na otwarcie wyniku. Niestety, tracimy bramkę kuriozalną do szatni, gdzie łamiemy wszystkie nasze zasady w obronie. Zaraz po przerwie tracimy dwie kolejne i mecz został zamknięty. Nie potrafiliśmy już podnieść się mentalnie, tylko czekaliśmy na koniec meczu. Gratulacje dla drużyny z Kłobucka – zasłużone zwycięstwo. Na szczęście w środę kolejna kolejka ligowa i zrobimy wszystko, by nadrobić stracone punkty.
InterHall IV liga śląska Rozwój Katowice – Kuźnia Ustroń 0:1
Rafał Bosowski (trener Rozwoju): Rozwój Katowice, nasze drużyny w Akademii – to tematy, które interesują mnie tylko i wyłącznie, na które mamy wpływ, a których sytuacja decyduje, jak będzie wyglądał kształt I zespołu. Zarówno w dalszej przyszłości, jak i w najbliższym weekendowym graniu. Po spotkaniu z Kuźnią, bardzo fajne spotkania derbowe rozegrały drużyny trampkarzy C1 i juniorów młodszych B1, w weekend w Gliwicach grał też rocznik 2014, a w niedzielę bardzo dobre spotkanie zaliczyli juniorzy starsi. Poniedziałek standardowo rozpoczęliśmy treningiem I drużyny, potem będąc mocno zaangażowani w zajęcia pozostałych drużyn, aż kończąc na chłopakach 2014. Bardzo często słyszę, że mamy łatwiej, bo mamy fajną młodzież. Dlatego tym razem nieco więcej o naszej codziennej pracy. Proces przejścia z juniora do seniora to najtrudniejsza rzecz dla młodego chłopaka. Grasz wychowankami – to nie możesz czekać, aż wszyscy zauważą to „coś” w chłopaku. Trenerzy w Rozwoju muszą często wyłapać tę chęć, coś mniejszego u chłopaka, a to często nie są umiejętności czysto piłkarskie. A później cierpliwość, praca. Bardzo doceniam Rozwój, że jako mały/wielki Klub potrafił znaleźć swoje miejsce w szeregu w Katowicach, rozwija nasze lokalne środowisko, na miarę naszych sportowych i finansowych możliwości. Zdarzają się geniusze, którzy w swojej pierwszej dorosłej pracy są mistrzami. Wszyscy chcemy młodzieżowców robiących różnicę, najlepiej w Ekstraklasie. Ale nie będzie ich nawet w IV lidze, bez ludzi mądrych i zdrowo zarządzających mniejszymi klubami. Wszyscy klaszczą jak grasz młodzieżą, ale nieliczni później będą z tobą, kiedy przegrasz, spadniesz z ligi, co jest nieodwracalną częścią takich projektów. Dlatego mocno kibicuję Gwarkowi Tarnowskie Góry. Jesteśmy rozczarowani wynikiem, ale zabieramy z meczu z Kuźnią to, co najlepsze. Szybka analiza i sztuka podnoszenia się to klucz, szczególnie w przypadku młodej drużyny – tym bardziej, że zaraz grasz w Radzionkowie, a w weekend przyjeżdża Turza.
InterHall IV liga śląska Victoria Częstochowa – LKS Bełk 2:1
Łukasz Biliński (trener LKS): Mecz z Viktorią Częstochową był naszym 4 meczem, w którym nie zdobyliśmy punktów. Pomimo, że mecz ułożył nam się dobrze, bo pod koniec pierwszej połowy strzeliliśmy bramkę, to w drugiej połowie niestety straciliśmy dwie i mecz przegraliśmy. Pracujemy nad poprawą naszej gry i tym, żebyśmy byli skuteczniejsi, ale jak na razie nie przynosi to efektów. Brakuje nam także szczęścia i miejmy nadzieję, że w najbliższych meczach zaczniemy punktować, bo sytuacja robi się niewesoła.
V liga gr.1 Orzeł Miedary – Jedność 32 Przyszowice 9:1
Adam Krzęciesa (trener Orła): Pomimo wyniku, który pokazuje Naszą całkowitą dominację, mecz tak nie wyglądał. Goście stworzyli kilka dobrych sytuacji do strzelenia bramki, przez Nasze straty piłek w prostych sytuacjach. Nie byliśmy dziś wystarczająco dokładni w grze, a tempo akcji też pozostawiało wiele do życzenia. Na szczęście byliśmy do bólu skuteczni i zdeterminowani do zdobywania kolejnych bramek. Dziękuję chłopakom za zaangażowanie i zwycięstwo.
V liga gr.1 Szczakowianka Jaworzno – AKS Mikołów 0:3
Damian Krajanowski (trener Szczakowianki): Myślę, że przebieg całego meczu nie odzwierciedlał tak wysokiej porażki. Tuż przed przerwą, w dość prostej sytuacji i na skutek nieporozumienia bramkarza z obrońcą, ten drugi skierował piłkę klatką piersiową do własnej bramki. Chwilę później, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, straciliśmy drugiego gola. Stworzyliśmy dwie dogodne sytuacje, które mogły pozwolić nam wrócić do meczu i powalczyć o korzystny wynik, choćby o jeden punkt. Niestety, dobrze broniący zespół z Mikołowa wyprowadził kontrę, po której zdobył trzecią bramkę, praktycznie zamykając tym samym spotkanie. Dziękuję moim zawodnikom za walkę do samego końca. Z przebiegu meczu nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę. Dziś nie udało nam się zdobyć punktów na własnym boisku, ale przed nami kolejne spotkanie, w którym zrobimy wszystko, aby trzy punkty zostały w Szczakowej. Drużynie gości gratuluję zwycięstwa i życzę powodzenia w dalszej walce o ligowe punkty.
V liga gr.1 GKS II Katowice – Zagłębie II Sosnowiec 1:1
Adrian Napierała (trener GKS II): W pierwszej połowie, mecz był mocno zamknięty i obie drużyny nie stwarzały za wielu sytuacji. Zagłębie bramkę zdobyło po rzucie karnym. Nasz zawodnik dostał przypadkowo w rękę i goście prowadzili do przerwy. W drugiej połowie Zagłębie miało swoją sytuacje na 2-0, ale nasz obrońca super interweniował. Po tej sytuacji obraz spotkania się zmienił. Doprowadziliśmy do wyrównania i w końcówce mieliśmy sytuacje na to, żeby spotkanie wygrać. Z przebiegu całego spotkania grały dwie drużyny o podobnym potencjale i wynik jest sprawiedliwy.
Grzegorz Bąk (trener Zagłębia II): To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. W 100 procentach realizacja tego, co sobie zaplanowaliśmy. Przebieg meczu pod naszą kontrolą, mieliśmy sytuacje bramkowe na 2:0 i to trzeba wykorzystać. Na pewno jest z naszej strony niedosyt. Cieszy to, że Olek Steczek, rocznik 2008, bierze karnego i nie boi się odpowiedzialności za zespół, za wynik.
V liga gr.1 Pilica Koniecpol – CKS Czeladź 1:2
Wojciech Skrzypek (trener CKS): Mecz, który miał dwa oblicza. Grali dwaj beniaminkowie i cieszymy się, że to my mamy pierwsze zwycięstwo na wyjeździe i 3 punkty. Pierwsza połowa powinna się zakończyć wynikiem co najmniej 4-0, po dobrej i odpowiedzialnej grze. Wychodzimy na drugą połowę i dostajemy bramkę, która wprowadziła dużo nerwowości w naszą grę. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i przy trochę lepszej naszej dokładności, powinniśmy lepiej wykorzystać nasze kontry i zamknąć mecz. Czasami trzeba będzie takie mecze po prostu wyszarpać i dziękuję drużynie, że tego dokonała. Dziękujemy grupie kibiców za doping i wsparcie na dalekim wyjeździe, bo to nasz 12 zawodnik.
V liga gr.2 MKS Lędziny – BKS Stal Bielsko-Biała 2:0
Zbigniew Janik (asystent trenera MKS): Po ostatnim fatalnym meczu, który przeanalizowaliśmy i wyciągaliśmy wnioski, postawiliśmy na zmiany w formacji defensywnej. Nasza gra wyglądała o wiele lepiej, dobrze bronimy i goście nie stwarzają za dużo okazji pod naszą bramką. Pierwsza połowa bardzo dobra, wykorzystujemy dwie okazje i na przerwę schodzimy z wynikiem 2-0. Trzeba też pochwalić naszego bramkarza, który w 44 minucie obronił rzut karny. Druga połowa i goście atakują coraz śmielej, my za to szukamy bramki z kontrataku, lecz wynik nie uległ zmianie i 3 punkty zostają w Lędzinach.
LO 1 Bytom-Zabrze Polonia II Bytom – Sośnica Gliwice 2:3
Łukasz Gad (trener Sośnicy): Początek meczu nie był dla Nas udany. Straciliśmy bramkę, po błędzie w ustawieniu. Mimo tego, graliśmy mądrze i konsekwentnie, realizując założenia przedmeczowe. Stworzyliśmy wiele sytuacji bramkowych, ale byliśmy nieskuteczni. Druga połowa to taki „mały rollercoaster”. Najpierw doprowadziliśmy do remisu, później gospodarze wyszli na prowadzenie, a na koniec my zdobyliśmy 2 bramki, które dały Nam zwycięstwo i 3 punkty zdobyte na trudnym terenie. Jestem zadowolony z postawy zespołu, ponieważ pomimo wielu ciężkich momentów, był w stanie bardzo dobrze zareagować pokazując, że potrafi grać w piłkę. Gratulacje i brawa dla całego zespołu!
LO 1 Bytom-Zabrze ŁTS Łabędy – Orzeł Nakło Śląskie 3:3
Grzegorz Kowalski (trener ŁTS): To był mecz ogromnych emocji i rollercoaster, ale ostatecznie czujemy ogromny niedosyt. Zremisowaliśmy, ale mamy wrażenie, że straciliśmy dwa punkty, a nie zyskaliśmy jeden. Popełniliśmy za dużo prostych błędów w obronie. Stracić trzy gole w tak prosty sposób jest niedopuszczalne. Szczególnie boli ten trzeci gol – prosty błąd zaraz po tym, jak wyszliśmy na remis. Z drugiej strony, zmarnowaliśmy mnóstwo czystych sytuacji. Gdybyśmy byli bardziej skuteczni i precyzyjni, mogliśmy strzelić pięć, czy sześć bramek. Tracimy punkty za brak skuteczności w obu polach. Muszę jednak pochwalić charakter i zaangażowanie mojego zespołu. Po pierwszej połowie i straceniu dwóch bramek, mogli się poddać. Zamiast tego, wyszli po przerwie z zupełnie inną energią, walczyli i udało nam się doprowadzić do remisu. To, że udało nam się wyrównać w doliczonym czasie, świadczy o ogromnym poświęceniu do samego końca. Wyciągniemy z tego wnioski i przeanalizujemy błędy.
LO 1 Bytom-Zabrze Górnik Bobrowniki Śląskie – MOSiR Sparta Zabrze 1:5
Sławomir Andrzejaszek (trener MOSiR): Od początku meczu, chcieliśmy narzucić swój styl gry i z każdą minutą się to udawało. Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu ( szkoda zmarnowanych sytuacji), natomiast druga połowa to już była nasza totalna dominacja. Zespół wykonał wszystkie założenia taktyczne i to mnie najbardziej cieszy. Teraz czas na kolejnego mocnego przeciwnika, jakim jest Tempo Paniówki.
LO 3 Racibórz-Rybnik Start Mszana – Górnik Radlin 0:3
Piotr Hauder (trener Górnika): Kolejny mecz z bardzo wymagającą drużyną, która moim zdaniem jest jednym z kandydatów do zwycięstwa ligi w tym sezonie. Przeciwnik postawił wysokie wymagania, ale my, pomimo słabszego meczu wywozimy 3 punkty. Bramkę na 0:1 zdobył Bartek Laskowski, po bardzo dobrze założonym pressingu i odbiorze i rozegraniu piłki pomiędzy Rosiakiem, Błażejowskim i Laskowskim. Drugiego gola zdobyliśmy po rzucie wolnym z bocznego sektoru boiska. Dogrywał Olszewski, a pozostawiony bez opieki Kraszczyński dopełnił formalności. Gola na 3:0 zdobyliśmy po rzucie karnym Błazejowskiego obronionym przez bramkarza gospodarzy, ale przy dobitce Kraszczyńskiego był już bez szans. Start Mszana miał swoje sytuacje, ale w naszej bramce bardzo dobre zawody rozegrał Kuba Maciejowski, kilkukrotnie powstrzymując groźne ataki przeciwnika.
LO 3 Racibórz-Rybnik LKS 1908 Nędza – Unia Racibórz 2:2
Łukasz Zejdler (trener Unii): Szkoda, że w ostatniej minucie straciliśmy zwycięstwo, bo mieliśmy sytuację, żeby ten mecz zamknąć i wygrać. To pokazuje, że musimy jeszcze popracować nad większą dojrzałością i umiejętnością utrzymania wyniku. Niestety, doszła kontuzja jednego z naszych zawodników, ale mamy w kadrze kolejnych chłopaków, którzy muszą teraz pokazać, na co ich stać. Ogólnie patrzymy do przodu, bo każdy mecz to dla nas lekcja i krok w rozwoju.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Kamionka Mikołów – MKS Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie 4:1
Kamil Ogryzek (trener MKS): Mimo, że to 3 kolejka to dla nas był to pierwszy mecz w klasie okręgowej i na własnej skórze przekonaliśmy się, że łatwo nie będzie. O samym meczu mogę powiedzieć, że jeśli nie zachowamy koncentracji przez całe spotkanie, to przeciwnicy na pewno to wykorzystają. Jak to każdy beniaminek, musimy zapłacić frycowe. Mam nadzieję, że mamy to już za sobą, a w następnej kolejce zagramy już zdecydowanie lepiej, chociaż przeciwnik będzie bardzo wymagający.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Górnik Piaski – Warta Zawiercie 4:0
Bartosz Zachara (trener Warty): Mecze z Górnikiem Piaski, w ostatnim czasie nie są dla nas udane. Nie dość, że dwa ostatnie mecze przegraliśmy to w dodatku bardzo wysoko. Tutaj należą się wyrazy uznania dla sztabu trenerskiego naszych rywali. Uważam, że drużyna Górnika to jedna z lepiej, jak nie najlepiej zorganizowana na boisku drużyna w naszej lidze. Jeśli chodzi o sobotni mecz, to choć wynik jest fatalny to nasza gra nie była zła. Zawiodła skuteczność, natomiast przeciwnik w tym dniu był bezbłędny w ofensywie, zdobywając do przerwy bramkę, w każdej z trzech wykreowanych sytuacji. W dwóch z nich, przeciwnicy zaskoczyli nas szybko wykonanym stałym fragmentem gry. Przy lepszej koncentracji, śmiało można było uniknąć utraty tych bramek. W tygodniu musimy dokonać analizy tego, co się stało i wyciągnąć wnioski. Trzeba powiedzieć sobie jasno, że zawiedliśmy i uderzyć się w pierś, bo takie juniorskie błędy rzutują później na obraz tego, co się dzieje na boisku, a tam oprócz tego co było złe, było też wiele dobrego.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Unia Kosztowy – Górnik Wojkowice 0:3
Mateusz Mańdok (trener Górnika): Zagraliśmy bardziej pragmatycznie, może mniej atrakcyjnie, ale co najważniejsze okazało się to skuteczne. Wygrywamy zasłużenie w Kosztowach 3-0 i wierzymy, że to dobry prognostyk powrotu na właściwe tory.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Niwy Brudzowice – Jastrząb Bielszowice 3:2
Rafał Sadowski (trener Niw): Świetny mecz w naszym wykonaniu, intensywny i pełen dobrej gry, duża radość i skuteczna realizacja planu. Cieszymy się z 3 punktów i budujemy się dalej. Brawo drużyna.
LO 4 Katowice – Sosnowiec Unia Ząbkowice – Pogoń Imielin 2:3
Krystian Białkowski (trener Unii): Niestety, pierwsza połowa przespana. W drugiej połowie dajemy z siebie maxa i gonimy wynik. Było blisko do zdobycia punktów. Czekamy na kolejny pojedynek, aby w końcu zapunktować.
Robert Gąsior (trener Pogoni): Pierwsza połowa pod pełną kontrolą tylko, że brakowało skuteczności. Znowu nie wykorzystany rzut karny, mnóstwo sytuacji 100%, a schodzimy tylko z jednobramkową zaliczką na przerwę. Druga połowa to znowu 2 setki nie wykorzystane, ale strzelamy w końcu na 2:0 i niestety tracimy głupią bramkę na 2:1, po błędzie w ustawieniu przy SFG. Odpowiadamy od razu na 3:1 Polaka, który ustrzelił hattricka przepięknym strzałem w okienko. Niestety, końcówka znowu nerwowa, gdyż tracimy bramkę po błędzie w ustawieniu, ale na szczęście wywozimy 3 punkty i przygotowujemy się do wtorkowego Pucharu i meczu ligowego z Kamionką Mikołów.
LO 5 Bielsko-Biała – Tychy Piast Gol Bieruń – LKS Studzionka 3:0
Rafał Skrzypek (trener Piasta): Zespół, w pełni zrehabilitował się za ubiegłotygodniową wpadkę. Od pierwszych minut meczu przejęliśmy kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Zepchnęliśmy rywala na ich własną połowę. Drużyna budowała akcję od obrony, wiedziała kiedy przyspieszyć jak i również stosowała arytmię. Szkoda niewykorzystanych trzech sytuacji i nieuznanej z powodu pozycji spalonej bramki. Według mojej oceny zdobyliśmy ją prawidłowo, no ale cóż. W przerwie meczu nie było gorąco mimo remisu. Wiedzieliśmy, że grając nadal na tak dużej intensywności, w końcu uda nam się wyjść na prowadzenie. Po raz kolejny potwierdziło się, że zmiany dokonywane, dają nam podobną jakość do zawodników, którzy wychodzą w pierwszej jedenastce. Na obecną chwilę, z mojej perspektywy uważam, że to jest najważniejsze w tej nowo kadrowo drużynie. W drugich 45 minutach, otworzyły się przestrzenie przeciwnika na tyle, że zespół strzelił trzy bramki. Raz po raz stwarzaliśmy okazje i przy lepszej skuteczności, wynik mógł być jeszcze wyższy. Natomiast nie będziemy się katować z tego powodu. Warto zostawić coś na resztę sezonu. Tydzień pracy przed nami, by odpowiednio przygotować się do kolejnego pojedynku w Wyrach. Cel raczej również mamy określony.
A Bytom Sokół Zbrosławice – Orkan Dąbrówka Wielka 4:1
Adam Stryjakiewicz (trener Sokoła): Nowa liga, równa się z nowymi wyzwaniami. Biorąc pod uwagę fakt transferów jakie poczyniliśmy przed sezonem myślę, że daliśmy jasny sygnał na to, że sufitu jako drużyna nie osiągnęliśmy awansując z klasy B do klasy A. Założenie na sezon jest proste – w każdym meczu prezentować się na tyle dobrze, żeby być z siebie zadowolonym, a jesteśmy pewni, że za tą dewizą pójdą punkty i cała reszta. Pierwszy mecz sezonu przebiegł w 100% po naszej myśli, wykorzystaliśmy wszystkie nasze atuty i mieliśmy przeciwnika też tam, gdzie chcieliśmy go mieć. Jasno mogę stwierdzić, że zdominowaliśmy przeciwnika pomysłem i to my byliśmy bardzo groźni tego dnia, a wynik 4:1 to najmniejszy wymiar kary, jaki mogliśmy wymierzyć. Dziękuję zawodnikom za zaangażowanie i realizacje założeń. Teraz czas na ciężki wyjazd do drużyny, która w zeszłym sezonie, o włos przegrała awans do Klasy Okręgowej. Zapowiada się zatem ciekawy i rozwijający sprawdzian dla mojej drużyny.
A Częstochowa II Czarni Starcza – Jura Niegowa 3:2
Marek Surowiec (trener Jury): Gospodarze strzelają bramkę w pierwszej minucie i musieliśmy szybko zareagować jako drużyna i to nam się udało, niestety do przerwy schodziliśmy przy wyniku 2:1 dla gospodarzy. Druga połowa, to niestety bicie głową w mur. Pod koniec meczu, drużyna gospodarzy wychodzi z kontrą i strzela na 3:1. Dziękuję moim zawodnikom za walkę do ostatniej minuty.
A Racibórz Buk Rudy Wielkie – LKS Raszczyce 1:1
Tomasz Bok (trener Buk): Niedzielny mecz w Raszczycach zapowiadał się bardzo emocjonująco. Wiedzieliśmy, że drużyna gospodarzy dysponuję zawodnikami o wysokich umiejętnościach piłkarskich. Jednak zgodnie z planem, na to spotkanie udało nam się przejąć inicjatywę i w pierwszej połowie mieliśmy większą kontrolę nad spotkaniem. Niestety, nie ustrzegliśmy się błędu i po stałym fragmencie gry napastnik Raszczyc wykorzystał gapiostwo naszej defensywy, pierwszy dobiegając do piłki odbitej przez naszego bramkarza. Na szczęście udało nam się dalej narzucić swój styl gry, czego efektem było szybko strzelona bramka przez Szymona Uwarę. Do przerwy mieliśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale niestety nie udało się wyjść na prowadzenie. Po przerwie, to gospodarze podkręcili tempo i przejęli inicjatywę. Jednak ataki żadnej z drużyn nie były wystarczająco skuteczne i wynik spotkania do końca już się nie zmienił. Remis na wyjeździe z dobrą drużyną zawsze trzeba szanować, jednak delikatny niedosyt pozostaje. Przed nami szereg ważnych spotkań, w których musimy być jeszcze lepiej przygotowani i bardziej skuteczni.
A Sosnowiec RKS Grodziec – Ostoja Żelisławice 2:3
Daniel Majka (asystent trenera RKS): Początek meczu to przewaga gości, udokumentowana bramką z rzutu karnego w 20 minucie. My natomiast odpowiadamy 5 minut później golem z rzutu różnego i do przerwy mecz jest bardzo wyrównany, z sytuacjami jednej i drugiej drużyny. Do przerwy remis. W drugą odsłonę lepiej wchodzą goście i szybko strzelają bramkę na 2-1. My, po raz kolejny odpowiadamy golem z rzutu rożnego i mecz rozgrywa się głównie w środku pola. Indywidualny błąd naszego zawodnika sprawa, że tracimy 3 bramkę, po której nie daliśmy rady się już podnieść i finalnie przegrywamy to spotkanie.
Damian Sołtysik (trener Ostoi): Drugie zwycięstwo, na trudnym terenie w Grodźcu. Trzy razy wychodziliśmy na prowadzenie w tym meczu, lecz popełnialiśmy błędy w obronie przy stałych fragmentach, co skutkowało stratą dwóch bramek. Mecz mógłby być bardziej spokojny, gdybyśmy wykorzystali nasze sytuacje. Grodziec walczył do końca o wyrównanie wyniku, lecz to my wychodzimy zwycięsko z tego pojedynku. Dziękuję zawodnikom za zaangażowanie i zostawione zdrowie na boisku.
A Sosnowiec Przemsza Okradzionów – Źródło Kromołów 3:4
Piotr Wybański (trener Przemszy): Na początku, chciałbym odnieść się do poziomu sędziowania tego meczu. Po sezonie spędzonym w wyższej klasie rozgrywkowej, byłem przyzwyczajony do innego poziomu sędziowania, bo to, co ci pseudo sędziowie wyprawiali w tym meczu, to jest po po prostu skandal. Człowiek jeździ po meczach oglądać przeciwnika, żeby zobaczyć mocne strony, słabe strony, potem to przekazuje swoim zawodnikom, przychodzi mecz, a pseudo sędzia tą pracę niweczy, bo nie ma pojęcia o tym, co robi, a najgorsze w tym jest to, że nie można z tym nic zrobić, bo nie ma kto sędziować, a najlepsze jest to jak schodzą z boiska i nie widzą, że ich ktoś słyszy, opowiadają jak opisać trenera, żeby dostał jak największą karę, bo jakim prawem zwrócił im uwagę. Nie może być tak, że dwie takie same sytuacje są inaczej interpretowane, jak dla mnie poziom strasznie słaby. Byłem tydzień wcześniej i ten sam sędzia był na linii i robił to samo, szkoda gadać. A jeżeli chodzi o sam mecz to muszę powiedzieć, że pierwsza połowa jest do zapomnienia, bo jeżeli stawiamy sobie wysokie cele, to nie możemy robić takich błędów i do tego nie może być tak, że są cztery strzały i cztery bramki po 20 minutach, z takim potencjałem jest mi po prostu wstyd przed kibicami. Najważniejsze, że po rozmowie z zawodnikami w przerwie, na placu gry była już tylko jedna drużyna na boisku i pokazała, jak powinno się grać. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy tylu dogodnych sytuacji, bo ten mecz powinniśmy wygrać, pomimo tak niedogodnego wyniku po pierwszej połowie. Ja dalej jestem optymistą i wiem, jaki potencjał drzemie w drużynie. Dziękuję Panowie za wysiłek, który włożyliście w ten mecz.
A Sosnowiec SKS Łagisza – AKS 1917 Niwka 0:8
Dawid Kukuryk (trener SKS): W nowej lidze zapłaciliśmy mocne frycowe. Spotkaliśmy się z drużyną aspirującą o awans i różnica klas była widoczna. Niwka nie pozostawiła nam żadnych argumentów. Gratulacje dla nich, my skupiamy się już na następnym meczu, wyciągamy bardzo dużo wniosków i chcemy o tym meczu jak najszybciej zapomnieć.
Sebastian Gzyl (trener AKS): Mecz pod pełną kontrolą. Poza raz pierwszy od dawna, mogłem ze spokojem i bez obaw dokonać siedmiu zmian. Brawo drużyna!
A Majer Zabrze Naprzód Żernica – Zaborze Zabrze 6:1
Piotr Wieczorek (trener Naprzodu): Mecz pod pełną naszą kontrolą i pod nasze dyktando. Wysoki pressing i agresywne dochodzenie do przeciwnika spowodowały, że zespół gości miał problemy z przedostawaniem się pod naszą bramkę, a my natomiast, co chwilę zagrażaliśmy bramce przeciwnika. Boli głupio stracona bramka, po jednym z nielicznych wypadów Zaborza pod naszą bramkę, musimy się wystrzegać takich błędów w kolejnych meczach. Bardzo cieszy dobry początek sezonu, choć przestrzegam przed wpadaniem w samozachwyt, bo tak naprawdę sezon jest długi i to dopiero początek, musimy być mega skoncentrowani i konsekwentni, żeby utrzymać obecną formę. Wyczyn Janka Cieślara, czyli 12 bramek w dwóch meczach, można opisać jednym słowem FENOMEN!
źródło: własne, RaSa, zaglebie.eu
foto: lokalnapilka.pl
TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!
ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO “LOKALNA PIŁKA” OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:
MOTOGUM (usługi min. wulkanizacyjne, wymiana tarcz, klocków, filtrów) – DG Łosień
SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) – Sławków
RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!