2:3 
„ASA” zakończył…
W zaległym meczu 18 kolejki, Unia Kosztowy przegrała z Wartą Zawiercie 2:3. To był szalony mecz, padło w nim 5 bramek, były zwroty akcji, czerwone kartki, cudowny gol Damiana Adamieckiego, a na końcu meczu oglądaliśmy to, czego nie chcielibyśmy oglądać, czyli prawie zbiorową bójkę…
Mecz zaczął się dobrze dla gospodarzy. Po strzale w 14. minucie Bartosza Trzopa wyszli oni na prowadzenie. Długo się nim nie cieszyli, bo w 21. minucie nieporozumienie obrońcy z bramkarzem wykorzystał Adamiecki i z bliska strzałem głową wyrównał stan meczu. To był moment, gdzie gospodarze byli lekko znokautowani, bo w 28. minucie mamy kolejny błąd obrony i bramkarza i Kacper Trojak dokłada nogę i daje prowadzenie Warcie. Wynikiem 1:2 kończy się pierwsza połowa.
W przerwie gospodarzy było dość głośno, więc uwagi trenerskie przyniosły skutek, bo w 61. minucie Szymon Zielonka strzałem z bliska wyrównuje stan meczu. Chwilę potem mogło być 3:2, ale piłka po strzale jednego z gospodarzy trafia w poprzeczkę! Mecz się wyrównał i gdy wszyscy myśleli, że będzie remis, sprawy w swoje ręce (nogę) wziął Adamiecki. Popularny Asa kilka razy próbował uderzać z dystansu, ale ten najważniejszy strzał wyszedł mu w 91. minucie. To był cudowny strzał w samo okienko! Na koniec oglądaliśmy przepychanki na środku boiska, po których do szatni udali się Szymon Pacholczak i Szymon Zielonka. Nam się wydaje, że jeszcze co najmniej dwóch zawodników mogło dostać czerwone kartki, ale sędzia zdecydował inaczej…
Unia Kosztowy – Warta Zawiercie 2:3 (1:2)
Trzop 14, Zielonka 61 – Adamiecki 21 (głową), 90+1, Trojak 28
NA TOPIE:








