3:1
Piąty mecz wygrany…
Po czterech meczach bez wygranej, w tym piątym podopieczni Tomasza Wróbla odnieśli zwycięstwo 3:1. Niby pewna wygrana, ale tak łatwo nie było, jak mogłoby się wydawać…
Nie było to porywające widowisko, które by zachwycało, ale nie było też nudne. Obie ekipy walczyły o każdy metr boiska i sędzia, co chwilę musiał używać gwizdka. W tej części padła tylko jedna bramka. A strzelił ją w 15. minucie Patryk Sobolewski, oddając płaski strzał przy słupku. Skromne prowadzenie do przerwy gospodarzy…
W drugiej połowie zobaczyliśmy 3 bramki. Spartanie wiedzieli, że jak nie podwyższą wyniku, to Karkonosze mogą wyrównać, a potem może być różnie…, więc strzelili szybko drugą bramkę. Ładną akcję całego zespołu zakończył w 53. minucie Mateusz Michalski. Goście byli groźni i mimo dwubramkowej straty złapali kontakt w 59. minucie. Mateusz Baszak strzałem głową pokonał bramkarza Sparty. Wtedy do akcji wkroczył Mayer Zambrano, który nie pozwolił, by goście pokrzyżowali plany jego kolegom. W 77. minucie Kolumbijczyk popisał się kapitalnym strzałem zza pola karnego, po którym piłka wylądowała w samym okienku! Do końca spotkania, gospodarze kontrolowali wydarzenia boiskowe i przy takim wyniku doczekali końcowego gwizdka sędziego. W końcu 3 punkty zostały w Katowicach…
Sparta Katowice – Karkonosze Jelenia Góra 3:1 (1:0)
Sobolewski 15, Michalski 53, Zambrano 77 – Baszak (głową) 59
NA TOPIE:








